Montag, 6. April 2015

Kreta - fakty oczywiste - ciekawostki


Myślałam, że nic już mnie nie zdziwi. Ale widać, co kraj to obyczaj i pewnie jeszcze nie raz dziwić się będę.

Oto lista faktów, które nas zdziwiły lub które uważamy za charakterystyczne dla Krety. Rzeczy, które warto wiedzieć, zanim wyruszy się w podróż:


1. Kreta jest ogromna.
Niby wiedzieliśmy, że tak jest, a mimo to zaskoczyło nas, że jest aż tak duża. Z faktem tym wiąże się bowiem oczywista komplikacja: Żeby coś zobaczyć, trzeba ciągle siedzieć w aucie i godzinami krążyć po wyspie. Nawet strategicznie wybrany hotel w środku wyspy wiele nie pomoże. Ze względu na brak autostrady, zły stan dróg, częste ograniczenia prędkości do 50-70 km/h, jazda przeciąga się w nieskończone. Chcąc przemierzyć wyspę ze wschodu na zachód - i to jadąc tzw. drogą szybkiego ruchu - trzeba się liczyć z 5-godzinną jazdą.

2. Na północy jest chłodniej niż na południu.
Na południu cieplej niż na północy.
Amerykę odkryła!  ;o)
Na Krecie to jednak istotna informacja: Wybierając się na wakacje przed sezonem, warto jechać na południe, gdzie jest wyraźny wpływ klimatu afrykańskiego, więc jest ciepło. Jadąc w lecie lepiej się owego południa wystrzegać, bo panują tam upały.

3. Styl jazdy Greka przypomina polski (zaobserwowane na trasie Gdańsk - Łódź).
Niby pas jest jeden, niby wyprzedzanie zabronione,
a w sumie żaden to problem. Jeśli ktoś wyprzedza, wolniejsze auto usuwa się na bok i po sprawie. Wolniejsze auta jadą często cały czas bocznym pasem, dlatego lepiej nie korzystać tego pasa w celach postoju.




4. W miastach panuje na ulicach kontrolowany chaos.
Z każdej dziury coś wyjeżdża, motory wymijają nieoczekiwanie z prawej i lewej (czasami jednocześnie), światła traktowane są czasami jako rodzaj propozycji (we wschodniej części wyspy widzieliśmy często pojazdy przejeżdżające na czerwonym świetle). Trzeba być czujnym - reguły traktowane tu są dość luźno, jednak ludzie zwracają na siebie uwagę, nikt się nie denerwuje i ten system międzyludzki po prostu działa.





5. Parkowanie bez granic.
Auta stoją bezczelnie przy znaku zakazu parkowania, stają w drugich rzędach i migają, zostawiane są na rondach, przejściach dla pieszych, przystankach autobusowych...  Czasami pojawia się patrol policyjny... i zamiast pisać mandat, gwiżdże i czeka na kierowcę, żeby odjechał. A jak policja odjedzie, to dzikie parkowanie zaczyna się od nowa :D



Jeśli macie zamiar oddalić się od auta, lepiej zaparkować na oficjalnym parkingu. Mandaty istnieją bowiem - jeśli kierowca nie zjawi się przy aucie i nie odjedzie natychmiast, musi zapłacić 80 euro.



6. Drogi na prowincji są zwykle wąskie - trzeba uważać na auta jadące z naprzeciwka i ewentualnie trąbić przed niebezpiecznymi zakrętami. Bywa, że trzeba poczekać na mijankę, bo inaczej nie da rady przejechać.



7. Droga górska może okazać się drogą szutrową.
Wąska, nierówna, kamienista, pełna dziur i niezabezpieczona. 
Jazda na własną odpowiedzialność!
Trzeba to wziąć pod uwagę, jeśli wybiera się zwykłym wypożyczonym autkiem w taką trasę. Opony bowiem nie są NIGDY ubezpieczone. Nie wspominając o ewentualnym problemie, jak się złapie gumę gdzieś nad przepaścią w środku głuszy ;o) Lepiej wypożyczyć jeepa!



8. Ze zboczy gór posypują się kamienie i nikt nie czuje się w obowiązku, aby je zgarnąć z ulicy. Podobnie przy ulicach rosną bujnie krzaki i wylegają na jezdnie, tak że a) nie ma się gdzie zatrzymać, b) widoczność jest mniejsza.




9. Barany lub kozy na ulicy to widok, który nikogo nie dziwi.
Chodzą sobie stadnie. Bezpańsko.




10. Przy drogach mnóstwo jest kapliczek. Naprawdę bardzo dużo!
Najwyraźniej - tak jak w Polsce - przypominają o ofiarach wypadków.



11. Na zachodzie wyspy Grecy strzelają z broni palnej do znaków drogowych. Bo bron maja z dawnych czasów, kiedy się jeszcze honoru rodziny krwawo broniło. 
(Dużo takich znaków widzieliśmy w okolicy wąwozu Imbros).



12. Wioski górskie są zaniedbane i częściowo opuszczone.




13. Biało-niebieskie domy nie są niestety typowe dla Krety.
Malownicze pobielane domy, które tak fantastycznie wyglądają na Santorinie, na Krecie występują rzadko.



14. Każda babcia pracująca w turystyce mówi po angielsku.
Nie koniecznie mówi płynnie i elegancko, ale mówi! Z turystą w celach transakcyjnych zawsze się dogada. Bardzo nas to zdziwiło, bo młodzi ludzie, to nic dziwnego, ale te babcie?! Zaprosić do swoich sklepików potrafią, zachwalić towar, pohandlować... 



15. Grecy niezwykle dumni są ze swojej tradycji.
Flagi greckie wiszą w każdej wiosce. Nasz przewodnik po Knossos nieustannie podkreślał, jaki esencjalny wpływ miała kultura minojska na rozwój Europy - że flamenco ma korzenie na Krecie, że renesans nawet z Krety.... 



16. Sezon zaczyna się w maju.
Przed rozpoczęciem sezonu niemalże wszystko jest pozamykane: Statki turystyczne nie kursują, osiołki nie jeżdżą, jaskinie i większość wąwozów jest pozamykana, tawerny w mniejszych wioskach/w okolicach bez większego ruchu turystycznego są pozamykane na trzy spusty.

17. Atrakcje turystyczne często otwarte są tylko do godz. 15.00.
Wiadomo, że nie wszystkie. 
Ale wybierając się w drogę trzeba się z tym liczyć, że jakieś płatne wykopalisko czy zabytkowy kościółek po godzinie 15 są zamknięte.

A co warto na Krecie zobaczyć? O tym już niedługo.

1 Kommentar:

  1. ha ha ha uśmiałam się czytając styl jazdy greka :) Piękne fotki !

    AntwortenLöschen