Dienstag, 11. März 2014

Aukcje zakończone - zabawa się zaczyna








Zrobiłaś tysiąc zdjęć,
ich obróbka zajęła ci trzy dni i trzy noce,
opisy - następny dzień,
narobiłaś się jak głupia,
wystawiłaś na ebay
i czekasz...

W ciągu tygodnia napływają
kolejne maile z zapytaniami:
- Jakim aparatem zdjęcia robisz,
- W czym pierzesz ubrania dziecka,
- Czy ta lalka/tornister/obrazek/krzesło
też jest na sprzedaż...
- Gdzie/ w jakim sklepie kupiłaś to i tamto...

I czasami pytania na temat.











Aukcja zakończona.
I teraz zaczyna się jazda!

Lawina maili:

1) "Proszę już wysyłać paczkę, bo za dwa dni jedziemy na urlop i chcemy zabrać sukienkę ze sobą."

 - Eee... a zapłata???

2) "Proszę mi podać właściwy numer konta,
bo zapłaciłam, ale przelew wrócił."

- A nie pomyliła Pani czasem cyfr???
Pomyliła...

3) "Co za szmatę mi pani sprzedała! Cała zaplamiona!
Niech sobie ją pani zabiera spowrotem!"

- Czy chodzi o bluzkę, którą Sara miała na sobie dwa razy?
Proszę w takim razie odesłać.

"Hmmm... Przemyślałam sprawę. Jeśli zwróci mi pani
25 euro, to zatrzymam bluzkę i wystawie pozytywa..."

-Haha!

4) "Jestem rozczarowana odcieniem bieli tego swetra. Nie pasuje nam do bluzki.. Może by tam jakąś zniżkę Pani dała?"

- A jak w sklepie Pani zamówi, to tez prosi o zniżkę, jak odcień się trochę nie zgadza??? I czy oglądała Pani wszystkie zdjęcia na aukcji???

Ona jednak chce odesłać sweter. Po czym odsyła w stanie używanym... bynajmniej nie przez moją córkę...

5) "Właśnie odebrałam paczkę i jestem bardzo rozczarowana. Sweter jest w tragicznym stanie.
Domagam się zwrotu pieniędzy!"

- O co konkretnie chodzi? Czy coś jest nie tak jak w opisie?

- "Plamy!!!"

- Proszę zrobić zdjęcia, bo nie wiem, o jakie plamy chodzi.

"Nie mam aparatu!"

- Może pożyczy Pani na chwilę?

"Nie mam takiej możliwości!"

- W takim razie proszę odesłać sweter. Obejrzę te plamy,
porównam z moimi zdjęciami.
Jeśli jest tak, jak Pani pisze, oddam Pani pieniądze.

"Nie ma mowy! Najpierw pieniądze!
Jak dostanę przelew od Pani, odeślę sweter."

- Wg zasad panujących na Ebayu mam prawo zobaczyć "felerny" towar przed zwrotem pieniędzy.

- "Oddawaj pieniądze durna babo!
Mój wujek jest adwokatem. Jeśli za 3 dni nie będzie pieniędzy na moim koncie, składam sprawę do prokuratury - o oszustwo!"

- Mój wujek tez jest adwokatem. Smiało...

* Po niezliczonych mailach pełnych wyzwisk i pogróżek,
"klientka" dała spokój. Chodziło o sweter wartości 5 euro.
Jak się okazało, pani wylicytowała ten sam sweter dwa razy i jednego chciała się pozbyć...

6) Mój ulubiony - dwie minuty po zakończeniu aukcji:

"Jednak nie chcę tych spodni. Bo myślałam, ze wygram jeszcze bluzkę, ale nie wygrałam, więc spodni też nie chcę" (!!!)

7) Szczyt szczytów: 

"Poczta była z paczka, ale nie było mnie w domu.
Czy wie pani może, u którego sąsiada zostawili paczkę?"
WTF???

***

Po licznych "reklamacjach" przeglądasz listę.
I widzisz, że dwa tygodnie po zakończeniu aukcji
nadal są nieopłacone ubrania.

Piszesz więc z zapytaniem,
o co chodzi.

Typowa wymówka:
"Byłam w szpitalu, nie miałam możliwości zapłaty.
Wie pani jak to jest - chore dziecko...."


***

Po miesiącu użerania się z Ebayem
nadal masz w domu
nieopłacone przez klientów ubrania lub zwroty...

Wystawiasz więc jeszcze raz...

Niech niebiosa mają mnie w swojej opiece.
W niedziele wystawiam ponownie... :O










Kommentare:

  1. Oo tak... znamy te "mile" sytuacje...

    AntwortenLöschen
  2. od pukać ja takich "przygód" to nie mam ale choćby wczoraj kupiłam spodnie zapłaciłam a potem dostaje maila,ze kobitka tych spodni nie ma! że musiała przypadkowo włożyć do rzeczy oddanych...ale przynajmniej kase od razu zwróciła!
    powodzenia!

    AntwortenLöschen
  3. taaa znam aż za dobrze ..., ja mam tekst taki tekst który wstawiam w moje aukcje właśnie w ramach asekuracji: stan jak na zdjęciach :) polecam również slogany: normalne ślady użytkowania :P albo w mojej ocenie stan bdb :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. taaak... ale u mnie i takie teksty nie zadzialaja.... zawsze znajdzie sie jakas krowa, ktora napisze, ze na zdjeciu czegos nie bylo dobrze widac....

      Löschen
  4. Wiem niby że takie sytuacje się zdarzają, ale mnie się nigdy nie zdarzyła:) Może nie sprzedaję tak dużo i często jak Ty, nie wiem z czego to wynika. Ale myślę ze po takich perypetiach nie miałabym ochoty na sprzedawanie czegokolwiek:) Powodzenia życzę!
    Aga mam też pytanie, na zdjęciach widać kawałek tornistra Liliputiens, czy możesz napisać parę słów na jego temat (albo podesłać parę zdjęć z nim takich Twoich własnych)? Zastanawiam się nad nim dla Kai na wrzesień (bakker jest na ten moment nieosiągalny w PL) i wciąż nie wiem czy nie jest za duży i w ogóle nie wiem czy solidny i takie tam.
    Pozdrawiam serdeczne

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Sara pójdzie do szkoły właśnie z tym tornistrem, bo jest leciutki jak piórko!
      Choc inne dzieci maja Scouty i inne specjalistyczne plecaki...
      Liliputiens na pewno nie jest za duży. A czy solidny? Poki co wszystko wytrzymał. Ale nie jest naturalnie taki solidny jak skórzany.
      Do tej pory Sarze wszystko się do niego mieściło. Ale drugie śniadanie chyba będzie nosiła w osobnej torebce, bo do tego plecaka chyba się nie zmieści. Jest dodatkowa kieszonka na przodzie, ale myślę, ze będzie w niej piórnik i inne drobne przedmioty. Kieszonki bocznej na picie nie ma.
      Mogę ci przesłać więcej zdjęć tego plecaka na Sarze. I jutro detale.

      Löschen
    2. ooo super, bardzo dziękuję za ten opis:) i na zdjęcia czekam, dzięki raz jeszcze!!

      Löschen
    3. U.LA Bakker jest dostepny np w tym sklepie
      http://little-rose.pl/zolty-tornister-plecak-retro-bakker-made-with-love.html
      nie wiem czy takiego szukasz...
      Pozdrawiam

      Löschen
    4. Tak wiem, tylko że ja chcę taki tkaninowy a nie winylowy. Biorę go co prawda też pod uwagę, ale nie wiem czy moje dziecko będzie taki chciało... Ale dzięki:)
      Aga nie podałam Ci maila, a zaglądam na pocztę czy zdjęcia już są:):)
      kajula20@gmail.com

      Löschen
  5. znam to ;) tylko u mnie zdarza się to stosunkowo rzadko - chyba mniej sprzedaję ;)

    AntwortenLöschen
  6. hmm myślałam, że tak to tylko na Allegro, jak widać nie tylko, mnie to skutecznie zniechęciło i kiedy nikt ze znajomych nie chce odkupić po prostu rozdaję ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Gdybym wiedziala, jak inaczej sprzedac te ubrania, dawno juz by mnie na ebayu nie widzieli. Problem w tym, ze ja naszych ubran nie potrafie wyceniac. A za darmo tez oddac nie chce...

      Löschen
  7. O rany, ale się uśmiałam. Ty to masz przeboje;) Nie zazdroszczę!
    Ja też sprzedaję na ebayu, ale nie dużo, kupuje również ale głównie nowe i też mogłabym troszkę tu napisać ale przy Tobie to ja blado wypadam.
    Mi najlepiej idą buty bo zawsze nowe kupujeę tak już mam albo ubranka z Nexta na których najczęściej zarabiam ale Ty pewnie masz innych kupujących bo masz więcej markowych rzeczy.
    Właśnie sprzedało mi się 17 aukcji i pierwszy raz wszyscy szybko zapłacicli i narazie kilka osób jest bardzo zadowolonych ale miałam wcześniej taki mail że babka chciała 1 Euro abym jej zwróciła bo ona zapłaciła 2,50 a dostała kopertę ze znaczkiem za 1,45.
    Napisała że towar jak najbardziej w porządku i nowy gratis też ale ona to Euro chce z powrotem.
    To ja jej niech poda numer konta to jej przeleję a ona numer konta to może nie bo to potrwa za długo ale na PayPal chętnie przyjmie a ja jej piszę że prowizję zapłaci że to się nie opłaca.
    Normalnie jest tak: sprawdzasz i pierzesz ciuchy, prasujesz, kupujesz koperty, robisz foty, robisz opis, wystawiasz aukcję, płacisz prowizję od sprzedaży, sprawdzasz kasę, pakujesz, lecisz na pocztę a tu baba o 1 Euro się upomina bo mi po prostu cieńka koperta wyszła a kobieta na poczcie policzyła taniej, nawet nie zwróciłam uwagi bo kilka rzeczy miałam.
    Poprosiłam o foty tej koperty a ona że już w koszu leży. I numeru konta i PayPal do tej pory nie podała. A czas i mój i jej na pisanie tych maili to drożej wyszedł niż to 1 Euro.
    Ale miałam też inny przypadek pozytywny. Kobieta napisała że dostała kopertę bez znaczka i musiała zapłacić drugi raz za przesyłkę i chciała to wyjaśnić. Byłam pewna że płaciłam za znaczek mogło się różnie stać mogłam faktycznie nie zaplacić, mógł starszy Pan nakleić znaczek na taśmę klejąca ktora byla na kopercie i znaczek odlecial moglo byc roznie wiec chcialam kase oddac. Ona zrobila foto mojej koperty i faktycznie bez znaczka bylo i pisze ze chciala tylko wiedziec czy to nie umyslnie bylo i ze spodniczka ładna zadbana i ze nie musze jej zwracać;) wiec taki mnie pozytywny zaszczyt też kąpnął. A fajniejszy był przypadek zakupowy z nową czapką Gap która szła z Angli dla synka i facet pomylił rozmiar przysłał dla dorosłego więc prosiłam o wymianę i za kilka dni przyszła dobra a tą drugą kazał mi zostawić jako prezent za pomyłkę i teraz syn i mąż mają takie same czapki bardzo ich w nich lubię i zaznaczę, że nie są typowo dziecinne więc mąż nie wygląda śmiesznie:) ale są za jedną cenę;)
    Na koniec to życzę Ci aby następne aukcje poszły Ci szybko i gładko no i przede wszystkim bez uciążliwych maili;)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Pozytywne przypadki tez mialam! Ale tych negatywnych jest tak duzo, ze mam juz ponad setke uzytkowynikow na liscie zablokowanych.... niestety.... i wiesz co? Jestem nieoficjalnie "zrzeszona" z innymi sprzedawcami prywatnymi, ktorzy sprzedaja ubrania swoich dzieci w takim wymiarze jak jak - podajemy sobie nawzajem nienormalnych uzytkownikow i dodajemy do kazdej listy. Efekty juz sa :D Jesli ktos podpadl jednej z nas, to u innej na bank nic juz nie kupi :D

      Löschen
    2. Poważnie aż tyle osób masz zablokowanych, kurcze nie wiedziałam że tyle nienormalnych szaleje na ebayu uprzykrzając innym życie. Ja zanim wystawiałam na ebay to po znajomych ogłaszalam wyprzedaż i Flomarkt ale i one ostatnio zrobiły się grymaśne targują się ze mną jak baby na bazarze a ja mam bardzo zadbane ciuchy i została mi jedna osoba która fochów mi nie robi ale wszystkiego i tak nie weźmie i mam tych ciuchów trochę, więc czeka mnie ebay na większą skalę i pewnie na własnej skórze poczuję Twoje przygody ale jestem gotowa na wyzwanie bo muszę podreperować budżet domowy;)
      A powiedz mi czy Ty możesz mi taką listę udostępnić czy to za duży kłopot dla Ciebie?

      Löschen
  8. No to współczuję! Sama sprzedaję/kupuję na Allegroszu i mam różne pierepałki :) Najczęściej o plamach, dziurach, zawiedzeniu. Dodam jeszcze list:
    " Przesyłka za droga, proszę mi oddać 5 zł., bo wczoraj dostałam list za 3,5, a pani wzięła 8,5" WTF! Tylko babsko zapomniało, że wysyłam polecony w kopercie ochronnej, a ona dostała liścik płaski zwykły. I - po drugie - koszty przesyłki są widoczne na aukcji.
    Powodzenia ponownie!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ze tez ludzie maja nerwy, zeby sie wyklocac o pare groszy....

      Löschen
  9. Rzadko sprzedaję na all ale w tym roku miałam kilka "przypadków". Wystawiałam nowe buty Zara. Dostałam meila że pani je chce ale za 40 zł bo tyle kosztowały w Zarze (płaciłam oczywiście drożej). Drugi meil był taki, że pani ma takie same buty rozmiar większe i możemy się zamienić. Jak zapytałam o rozmiar wkładki to się więcej nie odezwała.
    Wielu sprzedawców nawet się nie sili na upranie rzeczy i wywabienie plam :/

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. No co ty? :D Nie zamienilas sie na buty? :D

      Löschen
  10. Póki co, nie miałam takich specjalnych przygód i oby tak dalej,tyle,że my sprzedajemy głównie zabawki z których Młody wyrósł .... oby jak najmniej takich klientów .....

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Im wiecej aukcji, tym wiecej przypadkow.... :)

      Löschen
  11. :-) oj to prawda co piszesz....choc ja aż takich przebojów nie mialam:( teraz tylko baba tuż po zakupie napisała "buty bedą za małe i nie chce ich"...a miała KROWA rozmiar, długosc wkładki i aż 10 dni na decyzje - idiotka! a to ze nie płaca w terminie to fakt - 99% jest w szpitalu i ma chore dzieci!!!!! A jedna to mi własnie zapłacila po 2 tyg jak dostala ostrzezenie od allegro i napisała "przeciez pisałam ze zapłace poczatkiem marca"...chyba do Mikołaja taki list pisała a jak warunki max 5 dni na wplate jej nie pasują to OUT a nie klienci sobie będą decydować kiedy poplacą - porażka z niektorymi! Buziaki

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Mialam to samo! :D Jednak buty nie beda pasowac, bo nagle dziecku noga urosla :D
      U Ciebie tez wszystkie matki ze szpitala licytuja? :D

      Löschen
  12. Większość przedszkoli niemieckich organizuje zazwyczaj dwa razy w roku (wiosna i jesień) kiermasze z ubraniami i zabawkami, na których można wiele rzeczy sprzedać hurtowo. Wydaje mi się być to prostsze niż przygotowywanie i wystawianie każdej rzeczy oddzielnie.

    zubra

    AntwortenLöschen
  13. Dlatego lubie w Szwajcarii te "targi" organizowane przez rozne zwiazki czy grupy ludzi, gdzie przynosisz opisane ubrania z cena (podobno ciut pracy jest, ale przynajmniej zdjec nie robisz) jednego dnia, drugiego zlatuja sie mamy ogladaja co chca, kupuja jak uwazaja, ze cena i stan jest ok i ida zadowolone, po imprezie zabierasz co zostalo lub masz szczscie i wracasz z pustymi rekami. U nas na wsi jest dwa razy do roku. Niezadowolonych klientow nie ma, jedynie co to jak wystawisz za drogo rzeczy to na przyszly raz sie nauczysz, ze jednak moze cene racjonalnie dopasowac do stanu ( od razu widac, ktore rzeczy sie sprzedaja, biore udzial tak, ze juz wiem o co chodzi), tudziez nie korzystasz wiecej i sprzedajesz na necie. Idea jest bardziej pozbyc sie rzeczy i miec jakikolwiek zysk, niz maja lezec w szafie po nic.
    Pozdrawiam Edyta

    AntwortenLöschen
  14. Mi na szczescie sie takie sytuacje jeszcze nie zdazyly,jedynie raz mialam @ dlaczego ona zaplacila za przesylke 6eur a na kopercie znaczek z 4.55...to jej wytlumaczylam,ze niech doliczy jeszcze koperte i juz wiecej sie nie odezwala...Ja jeszcze przy opisie aukcji zaznaczam,ze nie ma mozliwosci zwrotu jak i zwrotow kosztow

    AntwortenLöschen
  15. Tak narzekacie na drobiazgowych kupujących, ale same powiedzcie co robić ? Wylicytowałem córce kurteczkę. Opisana jako nowa. Nie żebym spodziewał się od razu metek, ale spodziewam się braku śladów używania oraz kurtki w stanie kompletnym. Tymczasem kurtka przychodzi do mnie bez paska. Paska który nie był ujęty na zdjęciu z aukcji ale w sklepie stanowi komplet z kurtką. Paska który jest dedykowany i logowany. Zważywszy na cenę za jaką kupiłem kurtkę (1/12 ceny sklepowej) to nie powinienem się przejmować paskiem, zwłaszcza, że w szafie są ładniejsze. Ale z drugiej strony chyba wypada jakoś dać sprzedawcy do zrozumienia, że nie powinien wprowadzać w błąd kupujących ?

    zaz

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To takie dwie strony medalu, ludzie są naprawdę różni i rożne mają podejście. Ja mam taką zasadę wystawiając rzeczy kieruje się szacunkiem w stosunku do kupującego i jego pieniędzy i czasu który poświęca na aukcje czyli tak jakbym sama chciała żeby mnie traktowano bo sama też kupowałam używane na ebayu i allegro w moim przypadku lepsze ciuchy były z Polski a na ebayu ludzie czasami dosłownie szmaty sprzedają oczywiście są i wyjątki bo kilka perełek kupiłam ale wiem jak to jest gdy ktoś jest nierzetelny przejechałam się kilka razy i mi wystarczy używane rzeczy kupuję tam gdzie mogę obejrzeć albo u znanych mi osób ale często wolę kupić nowe ciuchy w sklepie i większość po przecenie a później je sprzedać niż kupić zniszczoną rzecz którą muszę wyrzucić do kosza. Ja polecam pytać kupujących o to czego nie ma w opisie po prostu jak ktoś rzetelny to odpowie a jak mi coś w aukcji nie pasuje od kosztów przesyłki albo zdjęć bo nie wyraźne to nie kupuje i taką zasadą wszyscy się powinni kierować a nie licytować bez zastanowienia a później mnóstwo pretensji mieć. Często też ludzie piszą że piękna sukienka, ślicznie wygląda i jeszcze markowa ale o plamach i innych wadach zero info i co i taka sukienka może mieć i palmy i dziury a przecież ani nikt w aukcji nie zaprzeczył ani nie potwierdził tak niektórzy potrafią nabijać innych w butelkę bogacąc się kosztem innych. Znam ebay i allegro od strony i kupującego i sprzedającego po prostu trzeba być uczciwym i dociekliwym w dwie strony i tyle.

      Löschen
  16. Oj miałam i ja takie wiadomości... Najgorsze jest to że ludzie nie potrafią czytać tekstu też ze zrozumieniem.... trafiła mi się taka, co oczywiście Pani co zakupiła 2 rzeczy na których potem dopatrzyła się plam (chyba z kosmosu się wzięły) oczywiście zwrotu pieniążków chciała ale bez zwrotu ubrań, ani zdjęć. A jak powiedziałam że tak się bawić nie będziemy, to za 2 dni kolejną rzecz kupić chciała... Noż kurde, jak ja bym na kimś się raz zawiodła to więcej zakupów bym u niej nie robiła, ale ta widać myślała że pamięć mam krótką... W takich chwilach mam ochotę wystrzelić to wszystko w kosmos...

    AntwortenLöschen
  17. ha ha ha kochana zmień portal na allegro :) A tak serio- oczywiście że są ludzie i ludziska, z tupetem , i z pomysłami z piekła rodem , ale na szczęście nie trafiłam na takie egzemplarze! Powodzenia przy następnych aukcjach :) miłego dnia

    AntwortenLöschen