środa, 18 grudnia 2013

Opowiesc wigilijna




Kiedy byłam mała,
święta mandarynkami pachniały.
Już w poranek wigilijny
coś w powietrzu wisiało.
Mikser dziko, bez wytchnienia buczał,
 w garze bulgotanie,
opary i zapachy roznosiły się po domu całym.
A nasza trójeczka,
z tajemniczą miną w pokoju
zamykała się,
żeby prezent dla mamy pięknie zapakować.

niedziela, 8 grudnia 2013

Weihnachtsmarkt

 

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
co to będzie? co to będzie?


Gdyby teściowa moja polski znała
(i literaturę konieczną)
zapewe cytowałaby słowa wieszcza
jak mantrę.

Zapewne nie jedna ona...

wtorek, 3 grudnia 2013

Są kule - jest lans

 


Jak to możliwe, że nauczycielka
pracująca w mniemaniu wielu
zaledwie do południa
czuje skrajne wycieńczenie?

Oto wielka tajemnica,
której wiele z was nigdy nie zgłębi ;o)

Z racji wyczerpania
dziś post krótki, lekki i przyjemny.