niedziela, 17 listopada 2013

Jak ma na imie twoje dziecko?


Kevin, Chantal...
to nie imiona, to diagnozy ;o)
Tak kiedyś palnął ktoś.
Czy racje miał?

Dlaczego dzwony mi w głowie
na alarm biją, jak słyszę,
ze jakiś John w mojej klasie jest
albo Mike?
Dlaczego podejrzliwa się robię
od razu, jak dziecko imieniem
Amidala przedstawia się?
I dlaczego z ulgą oddycham,
jak Kathariny, Leny i Jany
w klasie siedzą?

Uprzedzenia?
Czy wynik doświadczeń wielu?


Wiele z nas czytało już:
Ze zagraniczne imiona,
takie z seriali czy filmow,
w rodzinach zakompleksionych
sie pojawiają.
Takich co to by wiele chcialy,
a niewiele mogą.
Z marzeniami wielkimi,
nierealnymi...
Nie mając wiele do zaoferowania,
przynajmniej imie wyjatkowe
dziecku dają...
Imieniem tym w swiat wolają:
Zobaczcie, jacy fajni jestesmy!
Jakie imie fajne dziecku znalezlismy!

Scenariusz to czesty.
Ale nie jedyny.

Imiona niemniej super muszą byc.
Super, jak superman.
Lecz czasami az zbyt super są...

W klasie kiedys pewna Florence siedziala.
Liste obecnosci po raz pierwszy czytam.
O! Francuskie imie!
"Florąs" wiec wywoluje.
Na to dziewczynka sie zglasza,
ze o nią tu chodzi, ale wymowa zla.
"Florence" ma na imie.
Zgodnie z pisownia.... ;o)

W innej zas klasie Janis siedzi.
Spoko. Znam! Ciekawe, ktory chlopiec to?
To nie chlopiec... dziewczynka...
"Dzenis"... ;o)

Rodzina polska. Na wskros.
Chlopiec David na imie ma.
Swietny, miedzynarodowy wybor.
Tez rozwazalam...
Tylko dlaczego,
jako "Dejwid" przedstawia sie,
podczas gdy wersja niemiecka
to "David" po prostu?



W Polsce Jasie i Stasie triumfy swietuja.

Stare imiona, zapomniane juz.

Po babci, pradziadku...

W Niemczech tendencja podobna

w srodowisku wyksztalconym.

Nie ma wstydu, ze imie
"wiesniackie". Tu tradycja jest.

Frida w przedszkolu jest,
w szkole Johannes, Josefine...
Mile urozmaicenie w gąszczu
Kevinow i Zaklin.


Kazdy dla dziecka swego dobrze chce.
Kazdy stara sie, szuka, wybiera.
Tylko czy kazdy przemyslal dobrze?
O czym mysleli rodzice "Speediego" albo "Biene"(pszczola)?
Kim są rodzice "Fanty" czy "Diora"?
...



Wiele emocji wyborowi imienia towarzyszy.

Najpiekniejsze byc musi,

pasujace, wyjatkowe...

I kazdy upowazniony sie czuje

rad dobrych udzielac ;o)


Z Sarą w ciązy bedąc
komentarze rozne slyszalam.
Ze Sara to psie imie,
ze zydowskie, niepasujące
wydziwione...
Tesciowa z "Sandrą" wyskoczyla i
o "h" na koncu wojowala...
Rodzina moja "Miriam" wybija mi.
Bo w jakims programie
jakas kompromitacja byla...
I kazdy lepiej wiedziec chcial.

Imie mojej corki
biblijne mialo byc.
Znaczyc cos mialo.
Miedzynarodowe
i w Niemczech "normalne".
Niemiecka Sara to imie jak kazda
inna Monika czy Sylwia.
W sąsiedztwie Elia (Eliasz) mieszka,
kilku Jonasow, Esther, Rebecca, Noa...
I znaczenie tez piekne ma:
Ksiezniczka.

Czy znacie znaczenie imion waszych dzieci?
Jak wpadlyscie na takie, a nie inne imiona?



54 komentarze:

  1. Ja daleka jestem od oceniania ze wzgledu na imie czy to dziecka czy rodzicow
    przedewszystkim z uwagi na multinarodowosc srodowiska w ktorym zyje
    Imie dziwnie brzmiace/wygladajace dla nas moze okazac sie bardzo tradycyjne i jak najbardziej naturalne w kraju skad wywodzi sie osoba je noszaca lub jej przodkowie

    Bardzo duzo imion uznawanych obecnie za "normalne" wcale nie ma polskiego rodowodu, kiedys przybyly na nasze ziemie , spodobaly sie i zostaly

    A wracajac do wyboru imienia dla dziecka-wybralismy imie Amelia (notabene imie niemieckiego pochodzenia) wcale nie ze wgledu na film o tym samym tytule ani ze wzgledu na bum tego imienia.

    Szukalam imienia ktore dobrze by funkcjonowalo zarowno w srodowisku angielskim jak i polskim, aby w przyszlosci gdy moje dziecko zdecyduje sie kiedys zamieszkac gdzies indziej nikt nie mial problemu z jego wymowa czy pisownia,
    Bo moje imie Malgorzata jest nie do wymowienia dla wielu, pisane zawsze z bledem choc literuje je wielokrotnie

    Na koniec dodam ze dla kazdego rodzica imie jego dziecka jest zawsze najpiekniejsze :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dosc podobnie. Multikulti. Nie dziwie sie wiec, jesli dziecko z Kosowa ma na imie Anes, a arabskie Ali. Dziwia mnie natomiast imiona amerykanskie u niemieckich dzieci.

      Domyslam sie, ze mieliscie problem podobny do naszego: Jakie imie dac dziecku, zeby w obydwu kulturach bylo znane i mozliwe do wypowiedzenia ;o)
      Piekne imie wybraliscie!

      Usuń
    2. albo polski Brajan

      Usuń
    3. Moze niektorzy wola amerykanskie imiona od Stanislawa czy Kazimiery. Nic w tym zlego. Szanujmy wybory innych.

      Usuń
  2. My długo szukaliśmy imienia dla dziewczynki, było trudno bo kilka wymogów spełniać musiało ale w końcu się udało;) Szukaliśmy a tak blisko było imię po mojej babci i takie które dla małego baby i dla dorosłego człowieka pasuje, dobrze nam się kojarzyło, do nazwiska nieźle pasowało, tradycyjne, pokoleniowe, międzynarodowe, w gronie świętych też można je znaleźć dla nas to też ważne, pochodzenie i znaczenie też miało wpływ. Nam się to udało i dla synka też podobnie wyszło też blisko było i tak jak wyżej. Nie przejmowałam się za bardzo tym czy popularne, czy rodzinie i innym się podoba, wysłuchałam grzecznie propozycji i tyle;) Nie lubię tych amerykańskich imion nadanych w innym kraju ale to nie moja sprawa, niektóre mi się też źle kojarzą a dla innych piękne są, taki to ciężki wybór każdego rodzica...
    Ostatnia fotka bardzo mi się podoba, lubię takie kolory i pewnie się trochę zainspiruję bo też kurteczkę szarą mamy z misiem brązowym;) A mogę zapytać czy to sukienka, spódniczka której zaledwie rąbek wystaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod kurtka jest dluzszy sweter. Plus getry, i spodenki, ktorych nie widac.
      Z tymi amerykanskimi imionami mam bardzo mieszane uczucia. Bo fajne sa niektore i takie zupelnie niewydziwione. Ale sa i takie, ktore mi nijak do innych kultur nie pasuja.

      Usuń
    2. A to dobre, o swetrze i spodenkach nie pomyślałam;D
      Chyba z tymi imionami amerykańskimi to po pierwsze sentyment do bohaterów z filmów itp. a po drugie to też jest tak, że czasami rodzice chcą żeby było inne, wyjątkowe, rzadkie niezwykłe tak jakby to imię decydowało, że takie właśnie będzie ich dziecko a to nie tędy droga.

      Usuń
  3. My rowniez mieszkamy w Niemczech wiec kierowalismy sie tymi samymi kryteriami co Wy no i zeby jeszcz pasowalo z nazwiskiem.Dla pierwszej corki dlugo szukalismy,no i wkoncu padlo na Marissa.Ale krolewna urodzic sie nie chciala-uznalam ze sie jej imie nie podoba.Bedac juz w szpitalu relaksujac sie przy muzyce uslyszalam kto spiewa i stwierdziilam ze to imie dla naszej corki idealne wiec jest Sarah Marie.A mlodsza gdy lekarz powiedzial,ze to dziewczynka odruchowo powiedzialam to bedzie Zoska no i jest Sofie Mia .A znaczenie znamy i bardzo pasuje ksiezniczka i madrosc...Pozdrawiamy Magda z dziewczynkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny wobor! I ciesze, ze do nas wpadlas :)))

      Usuń
  4. W wyborze imienia dla dziecka musimy kierować się przede wszystkim dobrem dziecka. I tu nie przesadzam, bo dziwne imię może być jedynie problemem ciągnącym się do dorosłości. Inni są okrutni i mogą wyśmiewać takie czy inne imię. Ja dałam synkowi imię normalne, neutralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dokladnie tego samego zdania :*

      Usuń
  5. W szoku często jestem kiedy rodzice dziwaczne imiona dzieciom wybierają,bo niby to takie fajne,ale o konsekwencjach to już nie myślą!...ale cóż każdy robi to co chce! Są imiona które normalnie w świecie mnie dobiją ale wiem,że komuś może i mój wybór się nie podobać.Wybór imienia to trudna sprawa choć czasem tak od razu jesteśmy go pewni ;) Madzia wyszła w trakcie kiedy to początkowo Julka/Oliwka w grę wchodziły ale stwierdziłam że jest ich z dużo! i tak została Magdalena,Magda :D lubię tą możliwość różnych form tak jak w moim ;) pewnie jak kiedyś na następne się zdecydujemy to bedzie problem co do dziewczynki bo chłopiec imię będzie już miał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imie Magdalena bardzo mi sie podoba. I nawet powaznie rozwazalam :)

      Usuń
  6. Ale u was zimno....Sara ma świetną kurtkę - sama bym się w taką wtuliła!!!

    Wiesz ale poruszyłas temat...taki SUPER NA TOPIE u mnie:-) Olga z tatą sojusz zawarli - dwóch na jednego - nie podoba im sie mój wybór czyli INGA :-) Ja w temacie WYJĄTKOWYCH IMION mam bardzo mocne zdanie poparte moimi własnymi doświadczeniami:( swojego imienia nie akceptowałam przez grubo ponad 20 lat....bo sensownego skrótu nie miało....przedstawiac się jak nie było....zbyt długie do wymowy - KOSZMARNE!!! tysiąc razy marzyłam by zwać się KASIA....BASIA....AGNIESZKA....dzieci w szkole różne obraźliwe odmiany stosowały - a jak zwracałam na to uwage to było tylko gorzej!!! Zaakceptowałam je dopiero jak wszelkie nauki pokończyłam;-) Ale mam uraz......i zdanie ze to nie imię czyni cie wyjatkową tylko Ty sama...twoja dusza....twoje postępowanie!!!!
    Imię Olga usłyszałam pierwszy raz ok 15 lat temu - poznałam niesamowitą starszą Panią - dobrą na wskroś....przemiłą...cudowną....zakochałam się w tym imieniu i uwielbiałam tę Panią....od razu wiedzialam ze jesli będę miec kiedys córkę OLGĄ ją nazwę;-) I już widzę, że charakterystyka opisowa tego imienia pokrywa się z charakterem tej małej jeszcze istoty - i był to najlepszy wybór!!!:-) Teraz decyzja takze podjęta w zasadzie - jest krótko.....ładnie....zwięźle...tak samo się pisze jak i wymawia....bez udziwnień....i równie dobre wrażenie robi charakterystyka opisowa kobiet noszących to imię - mam nadzieje ze to bedzie dobry wybór! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ty biduko masz doswiadczenie zyciowe... Ja zas bardzo dlugo mialam problemy z moim nazwiskiem. W podstawowce kazdy cos przekrecil, przezywal... nie lubilam go. Az do liceum zdalam. I tam na dzien dobry jakas nauczycielka, ze takie cudowne nazwisko mam. Myslalam, ze sie ze mnie nabija. Ale nie - ona tak na serio. I wtedy uwierzylam, ze faktycznie nie takie starszne, jak mi sie wydawalo.
      Jestem ciekawa, co wymysliliscie dla malej Juniorki :)))

      Usuń
  7. Ja z moim mężem dawno dawno temu, gdy jeszcze byliśmy bardzo młodzi, wymyśliliśmy sobie trójkę dzieci i miały się zwać: Jan Jakub, Jeremi Józef i Jagoda Julia:) Tak miało być, ale... razu jednego zostałam nianią dwuletniej Kajeczki. I przepadłam. Nie wyobrażałam sobie innego imienia dla mojej córki. Mąż zaproponował drugie po mojej babci i mamy Kaję Helenę. Kaja z łac. oznacza niosąca radość rodzicom. Idealnie:) Dziadkowie męża twierdzili że cudujemy:) Lepiej Kasia czy Karolinka. Została Kaja. Więc sama nie wiem na ile to imię jest "wycudowane". Dla mnie jest zwykłe jak Kasia, Basia, Aga, Julia.
    Ale przypomina mi się historia mojej koleżanki Kai, której dziadkowie nie mogli zaakceptować jej imienia bo takie właśnie niespotykane i dziwne i ciągle wypominali rodzicom Kai ten wybór. Kaja siedmioletnia wtedy wróciła kiedyś z podwórka i mówi: babciu wyobraź sobie że spotkałam dziś inną Kaję. Babcia zachwycona pyta: masz nowa koleżankę Kaję?, "nie babciu pewna pani prowadziła takiego małego pieska który miał na imię Kaja, tak jak ja:)"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze Ulka przecież Kaja to normalne imię!A mi sie teraz przypomniało kiedy moja babcia dowiedziała się,ze kuzynka nazwie córkę Sandra och jakie to było oburzenie przecież to takie rosyjskie imię! na Madzie jakoś wszyscy od razu reagowali,że święta Magdalena ;) heh i jeszcze mały szczegół będąc u mojej siostry w grecji jej znajomi mieli problem wymowie Gosia a jak mi powiedziałam Małgorzata to już wogóle na łopatki rozłożyłam :D

      Usuń
    2. Ulka! No leze i kwicze :D A to ci historia! :D
      Ale wiesz, ja akurat nie uwazam, ze imie Kaja jest wydziwione, bo w szkole za moich czasow zamierzchlych juz jedna znalam :)

      Usuń
    3. Moi rodzice mieli swego czasu dwa rottweilery - Kaję i Sarę :D
      Nie dlatego, że to psie imiona, tylko dlatego, że to piękne imiona!

      Usuń
    4. Tez bym chciała mieć Sarę:) - ale córkę, nie rottweilera:P:P

      Usuń
  8. Mieszkam we Wloszech, a w moim sasiedztwie najblizszym mieszkaja: Anthony, Jessica i Sharon. Nie sa oni rodzenstwem i z tego co wiem, zadne z nich nie ma amerykanskich korzeni, ot tak rodzice postanowili uszczesliwic dzieci zagranicznym imieniem. Slyszalam tez, ze jest w miescie jedna Beyonce, ale nie wiem napewno bo osobiscie jej nie spotkalam :)
    Ja za to wybierajac imie dla mojego synka kierowalam sie tym co ty - mialo byc takie, zeby pasowalo zarowno w Polsce jak i we Wloszech, zeby dziecko nie musialo sie potem wstydzic w szkole i bardzo wazne-zeby mialo jakies znaczenie. Tak tez zdecydowalismy sie na Ricardo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sluchaj, ja mialam w szkole raz Jennifer Lopez! :D

      Usuń
  9. To co dzisiaj nienormalne kiedyś będzie normalne ;)mój brat 35 lat temu był pierwszym Łukaszem we wsi;) prababcia mówiła na niego Łazarz, Tata resjestrujac dodał Andrzej, żeby normalniej było;)kogo dzisiaj dziwi Łukasz?my tez mieliśmy problem, Polka i Portugalczyk syn urodzony w Irlandii, stanęło na Filip . Ja zachowałam polska pisownię , Tata dorzucił trzyczlonowe nazwisko ...może dziwne ale z szacunkiemdo rodzinnej tradycji. Choć przyznam , ze wole tysiąc Oliwek w otoczeniu niż jedna Dzenis;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne. Przeciez jest Lukasz-Ewangelista. Kazdy znac w sumie powinien...
      Ja tez wole wszystko, tylko nie te imiona na Dz...

      Usuń
  10. Synem miał być szczęścia, dobrej fortuny i z pewną ważna historią związany, zaczerpnięty z hebrajskiego Beniamin - ale czy to był kompleks, nie sądzę w tamtych czasach raczej odwaga, ale nie wygrała z oporami taty, który swój udział miał i stanęło (również w bliskich konotacjach) na jednym z trzech króli :)
    Nie dalej jak wczoraj byłam na urodzinach mojej znajomej, której rodzice nazwali swoje dzieci pięknie, inaczej i patrzyłam - juz na dorosłe dzieci i ich szczęśliwych rodziców - rozmyślałam o tym, czy te imiona miały wpływ na nie, pewnie tak,, pewnie nie - nikt z nas tego nie wie :)
    Na mnie np moje imiona miały bardzo silny wpływ. Każde z nich w przypisanym doń znaczeniu jest mi bliskie i z uśmiechem na ustach czytam te znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, czy to imie ma wplyw na dziecko. Mysle, ze raczej jest tak, ze odzwierciedla ono charakter rodziny. Imiona wyszukane, literackie, z tradycja, nadawane sa przez rodziny na pewnym poziomie. Dzieci wychodzace z takich rodzin zapewne podobny poziom reprezentowac beda...
      Benjamin - piekne imie. Stalo na mojej liscie "w razie synka" :)

      Usuń
  11. Fajny temat. U nas od poczatku bylo jasne: imie miedzynarodowe, klasyczne, tradycyjne. Takie, ktore i w pisowni jest po polsku i niemiecku identyczne - zeby bylo fair. Ja nie chcialam niemeickiego imienia, maz cieszyl sie z kompromisu. Dla chlopca znalazlo sie jedno jedyne, ktore wchodzilo wgre, dla dziewczynki moze znalazloby sie wiecej....ale jest chlopiec :) Edward, Edi, Edzio, Edek.....nie spotkalam jeszcze tu w De drugiego Edwarda, no i sie ciesze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt, że jest wiele imion o których bym nawet nie pomyślała że można moim dzieciom dać, poza tym o wielu nie miałam nawet pojęcia, że takie istnieją :-) U mnie było oczywiste że chłopiec ma być Jakub i mi i tatusiowi się podobało. Teraz co prawda Kuba na prawo i lewo, ale i tak bym nie zmieniła, imię to mi się podoba. Co do córki długo myślałam, chciałam Lena, Zuzia, Matylda i wiele innych opcji, trudno było znaleźć kompromis wspólny..w końcu olśnienie tuż przed rozwiązaniem przecież Tosia to śliczne imię i tak zostało..A znaczenia nie znałam ale po Twoim poście poszukałam ...Jakub- ten którego Bóg ochrania, Tosia (Antonina)- od rzymskiego nazwiska rodowego Antonius...Fajnie to napisałaś bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) To teraz przynajmniej wiesz :)))

      Usuń
  13. ja nie miałam z imionami żadnego problemu, od zawsze wiedziałam, że jak będę miała córkę to będzie miała na imię Pola - moja babcia tak miała na imię :) Nikt ze mną nawet nie dyskutował, nie spierał się, nie proponował nic innego, bo wiedział że to bez sensu. Jak urodziłam drugą córkę, chciałam żeby miała imię podobne do starszej, czyli piękne :) , ale i proste, krótkie, oryginalne. Stąd Klara. Dużo osób się krzywiło i dziwiło, ale ja nigdy nie sugerowałam się opiniami innych osób - za wyjątkiem męża mego, ale akurat w kwestii imion byliśmy wyjątkowo zgodni - naprawdę wyjątkowo ;) Co do znaczenia imion, to jak czytam opis i znaczenie Poli i Klary to uśmiecham się od ucha do ucha .... I tak jak Ty, nie lubię przekombinowanych imion. I jak słyszę, jak matki wołają "Bryan" to ... dziwię się i zastanawiam skąd ten pomysł?! (pewnie tak samo jak inni dziwią się skąd "Klara"?) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo powaznie zastanawialam sie na imieniem Klara. I przez caly czas mialam te opory - ze z jednej strony szalenie mi sie podoba, a z drugiej strony wydzwiek tego imienia w Polsce... Tak bylo 7 lat temu. W miedzyczasie "Klara" wezsla na salony. :)

      Usuń
    2. Kiedys przypadkiem trafilam w kosciele na chrzest nieznanego mi dziecka: matka Polka, ojciec Wloch, a syn nazywa sie Brajan Vincenzo. Do dzisiaj jak o tym mysle, to rece mi opadaja.

      Usuń
  14. U nas zawsze miała być Julia, co prawda imię zrobiło się bardzo popularne,a moja babcia narzekała, że kiedy na placu zabaw zawoła Jula, obraca się pięć dziewczynek. Dla nas to jest jednak idealne imię dla naszej córeczki, mieszkamy w UK, a tutaj imię to piszę się tak samo, a to również duży plus :) Synek - Maksymilian, tylko mama obstawała za tym imieniem, babcia znowu komentowała - Maks imię jak dla psa! Natomiast moja córcia nigdy nie mówi na brata Maks, dla niej to Maksymilian i uwielbia poprawiać wszystkich na około, którzy śmią mówić inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas w wyborze imienia nie było wiele filozofii. Też chciałam, żeby coś znaczyło, żeby zawierało w sobie prawdy, charakter, który chcę dziecku przekazać. Ale przede wszystkim jako osoba pisząca od zawsze siłą rzeczy jestem przywiązana do imion swoich ulubionych poetów/pisarzy :) Stąd Jonasz (->Kofta) i Bruno (->Szulz). Idąc tym tropem, trzeci powinien być Konstanty, ale mąż oponuje.
    Zupełnie inna sprawa, że oba imiona moich synów same się 'przyplątały' w pierwszych tygodniach ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, nie pomyslalam, ze z literatury imiona te. Obydwa bardzo mi sie podobaja.
      Maz oponuje przeciwko trzeciemu dziecku czy przeciwko imieniu? ;o)

      Usuń
  16. Ja zanim dzieci planować zaczęłam imiona już były wybrane: maż dla córki wybrał Wiktoria a ja dla synka Franciszek, po moim dziadku. O ile imię dla córki zostało zaakceptowane w rodzinie to dla Franka wiele przecwko było, bo stare, bo wieśniackie, bo bedą się z niego śmiać, że wymyślam. Argumenty takie dała szwagierka która ma syna Maksyma i córkę Nikolę...nie wiem kto bardziej wymyślał:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franek - bardzo, bardzo...! Jakies 7 lat temu Franek byl imieniem dla tzw. wiesniaka. A teraz sie przyjelo. Uwazam, ze jest urocze!
      No to szwagierka pojechala po bandzie :D

      Usuń
    2. U mnie też jak mówiłam że będzie Franek to były albo śmiechy, albo wielkie oczy. A mi jakoś tak samo to imię się przyplątało i od tej pory wiedziałam, że to będzie chłopiec!

      Usuń
  17. ha, ha, ha :) imie to diagnoza, kocham ten tekst. Oj .. u nas jak byłam dzieckiem w sąsiednim mieście była Isaura... dziecko polskie w 100% :P Ja jestem za klasyką i uniwersalnością. U nas zero problemu: imię po babci i już. Ja nie filozofuje nad takimi rzeczami. Znaczy, nie znaczy, bla bla. Ma być proste, porządne i wstydu nie przynosić w późniejszym użytkowaniu. Nie wyrażam siebie przez dziecko (koniec z tym nawet na blogu ;P), Mam inne kanały dystrybucji swych sympatii, upodobań i przemyśleń. Mój mąż nazwał naszego głupiego kota Kotylda. I co? Ide do weterynarza, a ten o imie kota pyta, żeby mu karte w kompie otworzyć i co? Ja oczy w podłogę i mruczę do butów: Kkkkotylda. Dla mnie siara na całego. Ale co począć. Nie chłop se chociaz raz zdecyduje. Gdyby to ode mnie zależało byłaby Mruczka, a tak w ogóle wołam na nią Ty Kocie, a moje dziecko Aba. I żeby nie było zwierzęta bardzo lubie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego cie lubie! :*
      A z Kotyldy sie usmialam :D Bo kto by pomyslal, ze takie idiotyczne imie, ktore sobie dla kota - byc moze dla jaj - wybralas, ktos bedzie w papiery ci wpisywac :D Ale przyznac musze, ze imie genialne! :D

      Usuń
  18. U nas w szkole też jest i to nawet sporo dziwacznych imion, które czasami wypowiedzieć nie potrafię, co ja mówię potrafię tylko te dzieciaki karzą inaczej wymawiać te swoje wymyślne imiona :D

    Nasza mała ma akurat wybrane imię Sofia czyli mądrość i może komuś się nie podobać , że nie jest Zosią ale szczerze mam to w nosie

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, a ja z taką sama sympatia patrzę na wszystkie imiona ... może tylko mniej gdy ośmieszają one dziecko ... I w takim samym stopniu podobają mi się te nasze polskie co te zagraniczne. Teraz kiedy świat tak się skurczył, kiedy ludzie migrują to naturalne zjawisko przenikania obcych brzmień.

    OdpowiedzUsuń
  20. co do imion ja chciałam dać synowi na imię Kostas .. napisałam tak jak się wymawia .. piękne greckie imię .. albo Ernest :) jednak jest córa i dostała raczej zwyczajne imię Maja ;) ps. co to za śliczna sukienka szara co Sara ma na sobie ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakbym wywód tu o imionach zrobiła to chyba byłby dłuższy niż Twój post więc daruję sobie ;)
    Jedno jest pewne - gdybym miałam drugi raz imię dziecku memu wybrać to wybrałabym dokładnie takie samo! Mało tego swojego też nigdy bym nie zmieniła - zawsze mi się podobało i cieszę się, że nigdy głowy ze wstydem nie musiałam schylać kiedy się przedstawiałam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc sami zrobiliście to o czym piszesz, a więc zmieniliście pisownię tych imion (tak jak z Yanikiem itp.) Bo w oryginale te imiona właśnie brzmią Franciszek i Jan, a Franek i Janek to zdrobnienia. Ale dziś już wszystko można...

      Usuń
  23. moje dziecko ma imię po mojej babci z którą byłam bardzo związana i bardzo ja kochałam a ma na imię Emilia, jak się teraz okazał to imię znowu jest popularne (co mnie trochę martwi) nie lubię imion udziwnionych ale denerwuje mnie, że co druga dziewczynka w piaskownicy to np. Julka

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio w telewizji śniadaniowej był poruszany ten temat...ja jestem zdania aby dziecka nie skrzywdzić wyborem imienia ...tak jak i w modzie sprawdza się klasyka :) wybierając imię szukałam takich które są znane na całym świecie i oczywiście piękne w moim odczuciu ( Julia,Oliwia, Alan) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  25. Mercia na potrzeby bloga (i w sumie nie tylko bo często tak jest nazywana) jest Marią. Marią Zofią.
    pięknie i tak po prostu.
    Chłopiec miał być Antosiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam dwóch synków: starszy Leon i młodszy Kosma. Codziennie patrząc na nich myślę o tym jak się cieszę, że nie sugerowałam się opiniami innych. Teraz Leon staje się bardziej popularnym imieniem, ale gdy tak dałam synkowi budziło to bardzo różne reakcje. Już wtedy bardzo podobało mi się imię Kosma jednak pomyślałam, że jest zbyt kontrowersyjne. Jednak gdy okazało się, że będzie drugi chłopczyk już się nie wahałam.

    OdpowiedzUsuń