czwartek, 10 października 2013

Priorytety



- Dzieeeeckoooo.... - zwykła biadolić Mama moja -
co z ciebie wyrośnie? Ani nie ugotujesz, ani nie wyprasujesz...
 nic cię nie interesuje, tylko w tych twoich książkach siedzisz...
Jak ty sobie w życiu poradzisz?



- Mamuś, ty się o mnie nie martw,
bo ja sobie w życiu poradzę.


Lata mineły, i ja całkiem nieźle radzę sobie. Mimo naturalnego talentu do przyciągania chaosu...


No dobra. Racje jednak Mama miała:
Żadna gospodyni domowa ze mnie nie wyrosła...






Czas mój ograniczony jest niestety.
Stąd priorytety...


Z dzieckiem czas spędzony ważniejszy mi jest od kurzów ścierania, wycieczka wspólna rodzinna więcej waży niż koszula na kancik wyprasowana...


Wiele jest recept na życie.
I nie ma lepszej, czy gorszej.
Sposób na życie jak druga skóra ma być.
Jak but pasować ma.
To co mi pasuje, ciebie uwierać może.
I co u Ciebie się sprawdza,
mi by odciski bolesne zrobiło...




24 komentarze:

  1. Moja Matylda najbardziej byłaby wdzięczna za Twoje słowa ... ;))) Ona tak sprzątać nie lubi ... chyba jej odpuszczę ;)))
    Miłego odpoczynku, serdeczności dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos ty! Nie odpuszczaj! :D Ja z Sara sprzatam jak ten maniak. Bo co innego pokoj swoj posprzatac, a co innego caly dom na blysk zrobic, ugotowac, wyprac, wyprasowac i byc przy tym szczesciwa ;o)

      Usuń
  2. I jeszcze wazne by prawy but na prawa noge, lewy na lewa...bo ja czasami mysle, ze buty niby moje ale jakos zle leza;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to masz szczęście,że o wakacjach na koniec napisałaś!inaczej bym nawet z zazdrości do końca nie doczytała...ja tam wzoru idealnej "kury domowej" znikąd nie mam,coś tam sama metodą prób i błędów a czasem korzystając z gotowców :D Wiesz jak jest jedni są jednym dobrzy a inni w czymś innym i równowaga w przyrodzie jest :P Najważniejsze ,ze jest Ci z tym dobrze i nie czujesz się gorsza...buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, napisalam o tym dlatego, bo sie nasluchalam, jaka to ja beznadziejna jestem, je taka zadna pani domu ze mnie...

      Usuń
  4. Kochana wypoczywajcie wspólnie !! ładujcie baterie ...Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. "Wiele jest recept na życie.
    I nie ma lepszej, czy gorszej.
    Sposób na życie jak druga skóra ma być.
    Jak but pasować ma.
    To co mi pasuje, ciebie uwierać może.
    I co u Ciebie się sprawdza,
    mi by odciski bolesne zrobiło..."
    To wycięłam bo mi też to pasuje;)
    Kiedyś mi ktoś powiedział, że szkoda mnie dla sprzątania, prasowania, gotowania mogę do tego zatrudnić inne osoby i pracować w zawodzie ale ja mam inną misję i potrzebę bo z serca to robię a nie z przymusu i tego wytłumaczyć się nie da to się czuje w cieście przeze mnie upichconym, w śniadaniu przeze mnie podanym w poscieli przeze mnie uprasowanej itp.
    I fajnie że te chłopy w domu pomagają bo mój mąż pomimo że w pracy to inżynier to w domu chleb na swoim własnym zakwasie nam piecze i pizzę domową też serwuje i kuchnię oporządzić umie a zakupy też do domu przyzwiezie;) Niech każdy robi co mu w duszy gra, co lubi do czego stworzony jest a świat będzie piękniejszy;)Jeszcze raz dobrego wypoczynku Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi mowiono, jaka to beznadziejna jestem, ze zupy ugotowac nie potrafie. No wlasnie :-) gdyby CI ludzie wlasnych spraw pilnowali...:-)

      Usuń
  6. u mnie tak jest! ja milion razy bardziej wolę pójść na spacer z dziewczynami niż ze ścierą latać po mieszkaniu! i ciągle powtarzam mojemu staremu - który pedantem jest od urodzenia - że dla mnie ważniejszy jest uśmiech na twarzy moich dzieci niż podłoga w której można się przeglądać! On się wścieka i nabłyszcza blaty kuchenne, a my lepimy ciastolinę, a że się powbija w dywan .... to się wydłubie ... kiedyś :) Muszę gotować, bo on tego akurat nie potrafi, ale ograniczam się to zrobienia czego trzeba i wymeldowuję się z kuchni zostawiając mu cały bałagan do posprzątania i ciągle słyszę "czy tych kotletów nie da sie zrobić inaczej? czy musi być wszystko dookoła pobrudzone?" najwidoczniej się nie da ;) Jedyne co robie regularnie to porządki w szafach z ubraniami, bo nie wiedzieć czemu ale tam nieustannie jest bałagan - ale to akurat w miarę lubię robić bo za każdym razem znajduję tam coś ciekawego (jakąś fajną szmatkę o której istnieniu zapomniałam). Tak wiec JEDNOCZĘ SIĘ Z TOBĄ!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja uwielbiam Cię czytać:-)) No i bardzo dobrze, że jesteś taka, gdyby wszyscy byli tacy sami świat zdecydowanie byłby nudny. A teraz to się jeszcze ustawiłaś super, mąż obiady gotuje pozazdrościć, Ja lubię piec ciasta, ale obiady to tak już różnie, żadne pieczenie, zrazy oj nieee. Ogólnie najlepsza jest dobra równowaga między przyjemnościami, pracą i tym co musimy zrobić, żeby dom był domem przytulnym, naszym , ciepłym. Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) z tego gospodyniowego kramu to mi chyba dekorowanie domu pozostalo :-)

      Usuń
  8. Oj i ja nie znosze kuchni.....i wchodzę tam tylko kiedy musze...gotowanie obiadu odciągam od rana do 16:00....albo do slubnego sms piszę "a nie masz ochoty kupic sobei cos dzisiaj na obiad? do baru skoczyc po pracy"?:-) Porażka...ale knedle i pierogi robie dla Panny O.bo je lubi a ona tak mało je....ale pół dnia mi schodzi przy tych cudach ehhhhh
    Wiesz..po to wymyślili bary i restauracje...po to sa istoty do sprzątania ktore czesto to po prostu lubią - wiesz...chyba nie ma ludzi samowystarczalnych a skoro takie coś wymyslili to po to by z tego korzystac:-)
    Udanych wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to pytanie mam zasadnicze, czy tak w ogóle, z własnej woli można lubić sprzątanie??? Porządek tak można lubić ale sprzątanie czy utrzymanie porządku??? Tak z siebie polubić?? Trzeba, można, warto nauczyć się lubić wtedy gdy wie się, że nikt go za nas nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SA tacy , co lubia. Chyba. Bo ciagle sprzataja :-)
      Ale slusznie piszesz !

      Usuń
  10. Nie musisz być idealna w oczach ludzi, oni też nie są:) A każdy powinien żyć tak, jak jemu jest wygodnie i nie marnować życia na rzeczy, których nie lubimy robić albo nie chcemy robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, je nie musze. Ale czy inni tez to wiedza? :-)

      Usuń
  11. Jak to mówią uporządkowane biurko - uporządkowany umysł, a puste biurko... ;-) Ja lubię gotować, baa, uwielbiam, ale zmywania się zrzekłam, sprzątanie ok, zmywania nie cierpię (może w końcu będzie zmywarka) :-) A na poważnie - udanych wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sie z tym biurkiem zgadza! :-)

      Usuń
  12. Ze mnie też kucharka mizerna, bo zawsze było ważniejsze rzeczy do roboty niż nauka gotowania, zresztą powtarzałam Matce mej, że znajdę sobie męża, który gotować będzie umiał. I takiego też mam :D Co prawda czasu nie ma więc gotuje nam od święta, ale wychodzi mu to lepiej niż mi :D A ja odkąd zaczęłam żyć na własny rachunek i gotować się nauczyłam :D

    Udanych wakacji Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze - najwazniejsze, zeby radzic sobie w zyciu :-)

      Usuń