niedziela, 27 października 2013

No i po co to wszystko?




Po co pieniądze wyrzucać przez okno?
Po co te podróże nam?
Wyjazdy dalekie i bliskie?
Bo gdyby w domu zostać,
gdyby te pieniądze przeliczyć...


Nie żal wam? - pytają czasami.
Nie żal nam? - pytamy sami siebie...
Pieniędzy może i żal...
Ale czy pieniądze jakimś wyznacznikiem są?
Czy jeśli na chleb z masłem i czynsz jest,
i jeszcze parę euro zostanie...
czy trzeba za ta reszte dobra doczesne zakupic?
Czy musze dom z ogrodem posiadac?
Czy auto najlepsze przed domem stac musi
i ten ajfon koniecznie w torebce?
A jak nie mam, to co?
Oszczedzac musze, zeby dorownac?

Ja sobie na podroze roztrwonic wole.
I nie zal mi...
Tego czasu intensywnie
wspolnie spedzonego...
Kawalka swiata
wlasnymi oczami zobaczonego...
Z kultura obca zetkniecia...
Nauki mimowolnej...
I tego, ze dziecko moje
6 lat majac
mowi: Mama, ja musze sie angielskiego uczyc,
bo kazdy umie, bo wszedzie mowia...!
Oraz tego, ze wie, skad sol sie bierze oraz
jak szklo powstaje, bo na oczy wlasne widziala.
I ze w wieku swoim malym dostrzega,
ze uporzadkowany swiat nasz niemiecki
tylko jedna z mozliwosci jest...

***

Gory soli Flor de sal
z wody morskiej wyczarowane.






Woda morska przez zbiorniki różne płynie.
Zatrzymuje się tu i owdzie,
na słońcu się leni, paruje...
i tak od zbiornika do zbiornika
coraz mniej wody
coraz więcej soli...
Az czas żniw przychodzi
i te sol się z powierzchni zbiera.
Powstaje najlepsza sol,
jaka sobie wyobrazić można.


Ptaki różnorodne wody solarni
sobie upodobały.
Bo ekosystem się wytworzył
jak w raju.
I nawet flamingi w drodze swej
na chwilkę tu przystają.









- Zwiedzanie terenu manufaktury,
lezacej zaraz przy sklepiku Flor de sal: 10€

- Witryna internetowa Flor de sal: tutaj

- Kwiat soli (flor de sal) - do zakupu rowniez w internecie -
na rynku polskim sol portugalska z Atlantyku


17 komentarzy:

  1. Niestety po tym świecie chodza jeszcze tacy co to uwazaja wyjazdy za cos dziwnego bo przeciez lepiej w domu siedzie grosz do grosza zbierac a inny swiat w tv zobaczyc!u nas jak mozemy to korzystamy z zycia bo nikt niewie co jutro nas czeka...bo to co zobaczylismy to nasza pamiatka na lata i strasznie lubie gdy mowimy ze to co zobaczylismy warte bylo wydanej kasy:)od lat wiadomo ze podroze ksztalca i wiele nam daja szczegolnie dzieciakom

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że z życia trzeba brać garściami, ile się da. Jeżeli ktoś ma możliwość niech podróżuje ile jest w stanie oddalić się od swojego domu i zobaczyć inne życie. Tych wspomnień nikt Wam nie odbierze, a ludzie , którzy tak ciułają grosz do grosza nie są w stanie smakować tego co najpiękniejsze, czyli życia!!!tego prawdziwego:))

    OdpowiedzUsuń
  3. To się nazywa wasze zdrowe podejście do życia , branie go pełnymi garściami.....
    I korzystajcuie z poznawania świata dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Ci Kochana dziękuję za ten kawał świata, który tu tak pięknie pokazujesz i opisujesz, a ja go sobie mogę po podglądać z przyjemnością:):)
    I prawda taka że mnie żal tego kto w ten sposób myśli, najpierw do skarpety nazbierać, a potem... potem to sąsiedzi zobaczą na co mnie stać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi nie zal
    I ciagle mnie nosi po swiecie i okolicy
    a na dodatek ciagne dzieciaczki ze soba
    bardziej mi zal osob ktore gonia po wiecej i wiecej
    a moze jednak nie zal bo to kazdego wybor
    wbrew pozorom podrozowanie nie jest drogie jak wiekszosci sie wydaje
    to tylko kwestja piorytetow
    to co zobacze i doswiadcze jest moje
    a czas spedzony razem bez zmagan codziennych bezcenny

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne te zdjecia solnych pagorkow....
    Kazdy pieniadze wydaje inaczej i nikt nie powinien sie wtracac. Lepiej przepic, przechulac ? Jesli mozecie sobie pozwolic to kupujcie smialo bilety. Ja czekam na kolejne podroznicze posty.
    A my wybywamy w koncu na urlop pod koniec listopada :) Niestety nie Majorka, ale jest na mojej liscie i jak tylko bedzie okazja, to czytam jeszcze raz Wasze posty i lecimy! Pa

    OdpowiedzUsuń
  7. no co ja mam napisać, skoro słowa mi z głowy wyjmujesz :) Ty wiesz co ja myśle w tym temacie ;) Sky is the limit i tego się trzymajmy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie góry soli morskie ho ho warto zobaczyć na własne oczy. Byłam w Wieliczce ale to nie to samo :) Od siebie mogę dodać, że dla dziecka nie ma rzeczy cenniejszej niż podróż z rodzicami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Żyje się tylko raz, nie mam zamiaru być najbogatszą na cmentarzu:) wydajemy pieniądze na podróże, bo je kochamy , to sprawia nam radość, w życiu wszystko można stracić, ale wspomnień z wyjazdów nikt mi nie zabierze...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja teraz podróżuje dzieki Tobie:-) A właściwie dzieki Twoim fotkom;-) Ale mysle ze tak za 2 lata wyruszymy znowu gdzies hen...Na razie jestem udupiona ( wiadomo;-)
    Miałam ostatnio kontakt z kumpelą z którą w 2008r. pracowalam w UK - oni nigdy z męzem nie wyjezdzali bo na chate w PL odkładali - mowili ze jak wybudują to będa zwiedzac - fakt, forteca stoi cudna ale...2 dzieci...brak i czasu i kasy na wyjazdy bo tylko On pracuje i teraz sobie pluje w twarz ze nie podrozowała wtedy kiedy mogła bo teraz to nie wiadomo czy i kiedy wogole palmy w ciepłym kraju zobaczy:( Wypośrodkować chyba wszystko trzeba - jest czas na zwiedzanie...potem chwila odpoczynku i jak kogo niesie to znowu swiat otworem stoi! Moja O. podróżowac juz moze wiec jeszcze 2 latka zleci zanim drugie dziecię odchowam, chaty troche spłacimy i mozemy znowu wyjezdzac bo Panna O. juz ciekawa tego czy tamtego... sama na wycieczki się garnie;-) wiec dobrze ze poki co u Ciebie moge podglądnac ciekawe miejsca aaaa i dzieki za google map:-) w polskim domu a właściwie na moim polskim osiedlu jestem systematycznie 2 razy w miesiącu;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ludzie różne potrzeby mają i ktoś kto kocha podróże czerpie z nich radość i inne bezcenne korzyści nie zrozumie tych co siedzą w domu i nosa mało gdzie wystawiają i vice versa!
    Nawet o kasę czasami nie chodzi ale często takie osobniki nie czują takiej potrzeby, brak im "pierwiastków" różnych np. ciekawości, przeżycia ciekawej przygody, sprawdzenia siebie w innych warunkach, ujrzenia pięknej natury... Znam takich co mało co świata zwiedzilii, brakiem kasy też się potrafią tłumaczyć ale gdy tylko zaoferujesz im pomoc fnansową to znajdą sto innych powodów na nie np. samolotem to się boją, autokarem to za długo a busem, autem to przecież wypadków tyle i co...i siedzą w domu gdzie może miło i bezpiecznie ale roboty kupa a przecież nigdy nie są pewni że lampa im na głowę nie spadnie albo ze schodów nie spadną... - tu pozwiliłam sobie na pewien sarkazm ale taka prawda, że nie wszyscy kochają podróże a Ci co kochają to pełniej żyją, cieszyć się umieją bo zaczerpnęli innego oddechu, ujrzeli cuda, dotknęli ciepłego, złotego piachu a niektórzy doznali ogromną radość swoich dzieci!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też należymy do tych co wydają pieniądze na podróże zresztą ze mną zawsze tak było i nie żałuję, bo nie ma czego, wspomnienia zostają na zawsze i do tego uczą tak wiele....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. my z moim mężem, jeszcze za czasów panieńsko-kawalerskich podróżowaliśmy często i intensywnie, zwiedziliśmy sporo świata i nic nie zastąpi nam tych wspomnień. Nie raz oszczędzaliśmy lub odmawialiśmy sobie czegoś, żeby tylko pojechać na wymarzone wakacje :) Teraz mamy dwójkę małych dzieci i niestety podróżowanie zrobiło się bardziej expensive, ale wierzę, że jeszcze trochę świata (również polskiego) pokażemy naszym dzieciom. Świetne zdjęcia z górami soli :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja bym chciała równowagi :D i dom własny posiadać i podróżować min 2 razy w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To wszystko zależy od wartości, dla każdego różne rzeczy są ważne, mniej ważne i najważniejsze.
    I to piękne, że tak wszyscy się różnimy.
    Ja, podobnie jak Ty uwielbiam podróże, te dalekie i te bardzo bliskie, kiedy wsiadamy do auta bez planu i jedziemy przed siebie oglądając podkrakowskie wioski z małymi kościółkami, cmentarzami, widokami.
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.
    Cudownie, że dzielisz się z nami swoimi pasjami, myślami, podróżami.

    OdpowiedzUsuń