Dienstag, 8. Oktober 2013

Gra pozorow




Znajomą  pewną  mam.
Co to od lat pracy znaleźć nie może... Podobno...

Albo za daleko, albo poniżej kwalifikacji jej,

albo zarobki nie te, a to zbyt długie godziny pracy...

Mąż po nocach pracuje, żeby rodzine utrzymac...

Ona autem wypasionym jezdzi. On malym takim...
Wystrojeni wszyscy w La Martiny i Ralphy Laureny...
Co roku zdjecia z wypadu na narty na FB widac...
Wpisy codzienne z wakacji w Turcji...

I kazdy, kto rozum ma,
wie ze to gra pozorow tylko.


Bo auto z lizingu,
ubrania z bazaru tureckiego,
wypad na narty 2 dni raptem trwa,
na Turcje rok caly oszczedzac musza...
Rodzice pomagają tez.

Lecz gra pozorow trwa od lat niezmiennie.

Na lawce w parku sie przysiadam
i slysze, ile to pieniedzy na zakupach rzekomo wydala,
jak urlop drogi byl i ten ajfon...

W kawiarni spotykam... w pierwszym rzedzie siedzi dwie godziny cale... zeby kazdy zobaczyc ją okazje mial...


I tak sobie mysle: Po co to wszystko?
Po co auto miec takie, zeby sasiadowi oczy wyszly?
W jakim celu ajfon najnowszy na FB
(z linkiem koniecznie, zeby kazdy ceny sprawdzic mogl)?
Po co ta gra pozorow cala?




Kommentare:

  1. Być może u wspomnianej wyżej Pani jest tak ...że treścią jej życia są zakupy ??? współczuję bardzo ... ...ale to częsta przypadłość...Los może dać bogactwo lecz nigdy nie da mądrości :) I ta puentą bym zakończyła ...Sara jak zwykle świetnie wygląda ..takie mini ponczo właśnie zrobiłam Oliwce...świetne na zimę :) ..Buty piękne..z mojej bajki..Cmok

    AntwortenLöschen
  2. Tak jakoś niektórzy mają,że robią wszystko aby te super pozory robić,aby być lepszym od innych od lat wiadomo zastaw się a się pokaż!

    AntwortenLöschen
  3. A ja wychodzę z założenia,nikomu do portfela nie zaglądam i nie dochodzę skąd i za co to ma .. bo jak już się takich spraw doszukuje to zazdrość przemawia .. i myślę,że to sprawa indywidualna .. choć sama nie rozumiem w jakim celu ludzie zadłużają się tylko po to by pokazać,iż ich stać .. to nie wgłębiam tematu ..

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja tez nie zagladam. Inne hobby mam ;o) Ale sa przypadki, ze zagladac nie musisz... ;)

      Löschen
  4. Ps. my nie mamy najlepszych aut, najdroższych ciuchów .. nigdy nie mówiłam,ze mnie na coś nie stać,ale nie muszę mieć ponad to na co mam,by nas zauważano i lubiano :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja tez mam to gdzies. Domu wlasnego nie mamy, duzo miejsca w mieszkaniu nie ma. Ale do konca zycia zadluzac sie nie bede, zeby w rezydencji mieszkac i swiatu calemu pokazac, czego to ja nie mam.

      Löschen
  5. Zanizona pewnosc siebie, kompleks nizszosci. Ot dlaczego....

    AntwortenLöschen
  6. Też znam takich ludzi...a po co to wszystko?Nie mam pojecia..ja np kupuję dużo ubrań w sh i nie wsydzę się tego...telefon stary mam i nie zależy mi na wyoasionym samochodzie...wolę za zaoszczędzone pieniądze na wakacje pojechać:P

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ty sobie nie wyobrazasz, jaki ja telefon mam! Nokie stara, czarnobiala :D

      Löschen
  7. Jedyne co mi przychodzi do glowy to " ten typ tak ma" ;) rewelacyjne te zolte rajtuzki;)

    AntwortenLöschen
  8. Powiem ci że u wielu osób w moim otoczeniu to dostrzegam, wszystko na pokaz, a długów tyle, że hoho do końca życia nie spłacą...to gra pozorów tak jak piszesz, niektórym to po prostu pasuje!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. A najlepsze jest to, ze zachowuja sie, jakby milionerami byli :D

      Löschen
  9. Bo pewnie kompleksy jakieś tym leczy swoje ;-) A do pracy się zwyczajnie pójść nie chce, bo skoro bazar ma , auto ma i pozory ma-to po co sie wysilać ;-) Ciężko oczywiście pracować poniżej kwalifikacji i za małe pieniądze, ale zacząć trzeba od czegoś przecież! A i tak wydaje mi się, że to wymówka ;-)
    A Twoja mała cuuudnie wygląda, niestety nie ma tych marek w UK, albo nie wiem, że są! :-) Pozdrawiam i zapraszam na logopedyczne porady do siebie, jak jesteś zainteresowana ;-)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To na pewno wymowka. Bo praca jest - tylko jej sie ruszyc nie chce. Bo i po co?
      Marki sa! Vertbaudet i Cyrillus wysylaja tez do UK.

      Löschen
  10. gra pozorow...
    bo zyjemy w spoleczenstwie ktore wciaz ocenia
    i to nie przez pryzmat tego jacy jestesmy tylko przez pryzmat co mamy
    bardzo czesto jest to sposob na szukanie aceptacji....

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ale po co udawac, ze sie bogatym jest, skoro kazdy wie, ze tak nie jest?
      Moze te swoje kompleksy leczy....? ;o)

      Löschen
  11. To chyba taka nasza, polska natura. W Wielkiej Brytanii, kiedy Polak nosi drogie ubrania, czy jeździ drogim samochodem to jednak dzieki swojej ciężkiej pracy i zaradności, tak mi się przynajmniej wydaje. Zauważyłam również, że my bardzo zwracamy uwagę na wygląd zewnętrzny i bogate "noszenie się" :( Anglicy często wręcz odwrotnie, chodzą w tanich, niemarkowych ciuchach, nie obnoszą sie z zawartością swojego portfela, a niejednokrotnie są bardzo majętnymi ludźmi :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Tak, w Polsce zjawisko nader czeste. Ale- wyobraz sobie - znajoma moja Niemka jest. :D Przyjaciolka jej najlepsza bogata jest - i gdybym o tym nie wiedziala, nigdy bym jej o to nie podejrzewala, bo wlasnie tak zupelnie normalnie sie nosi. Potrzeby nie ma, swiatu calemu o swoim bogactwie donosic.

      Löschen
  12. Buty już podziwiałam,ale gdzie kupione ?? ja zastanawiam się nad zakupem z Zary z działu boys ..

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. NIe wiedzialam, ze sa u chlopcow w Zarze. Ja kupilam na promocji na Limango, za pol darmo. Wiec zadna to wskazowka dla Ciebie... no, moze poza ta, zeby sie na Limango zarejestrowac ;o)

      Löschen
  13. Znam takich ludzi. I znam i takich, którzy naprawdę te pieniądze mają, nie potrzebują kredytów i szoł, a jednak narzekają codziennie, jak im źle. I takich, którzy mają, a wydawać nie potrafią kompletnie, a to wszystko 'przejedzą', a to wydadzą kosmiczne sumy na tandetę i zdziwieni potem, że jak to? ty takie ładne kupiłeś za 5 zł? niemożliwe! Problemem nie są jednak te pieniądze i co tam z nimi kto robi, ale nieszczęścia, kompleksy, braki, cały ten bagaż emocjonalny, który człowiek w sobie nosi i próbuje rzeczami, pozorami wypełnić, zalepić, oszukać.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Znam i ja takich ludzi :D I nieszczescia te wszystkie, nieudolnosc, dziur latanie....

      Löschen
    2. Ja nic mądrego nie dodam i chętnie podpiszę się pod wypowiedzią mamy pisarki;)
      I jeszcze dodam, że kiedyś miałam duży problem w zrozumieniu ludzkich zachowań i kiedyś ktoś mi powiedział, że jak chcemy znać odpowiedzi na pytania nas nurtujące kto po co i dlaczego coś robi to trzeba je po prostu zadawać najwyżej nam nie odpowie albo odpowie wymijająco, niby proste bo kto pyta nie błądzi ale ludzie czasami myślą że pytać nie wypada albo się wstydzą i wolą swoje teorie wysuwać a ja jak chcę wiedzieć to pytam a jak nie to nie rozmyślam o tym i już;) Polecam wszystkim!

      Löschen
    3. Ja nie rozmyslam rowniez. Tylko dziwi mnie zjawisko...
      A czy pytac wypada? Skoro wiadomo, ze to gra pozorow wlasnie?....

      Löschen
    4. Ach te Twoje pytania, lubisz je zadawać co nie?;)
      Ja chciałam to Twoje zdziwienie troszkę wygasić;) bo mnie też dużo dziwiło i nadal dziwi ale dojrzałam do tego że, jak nie znam szczegółów kto co i dla czego to po prostu nie zajmuje mnie to ale myślę że Ty dlatego takie tematy poruszasz bo przecież z Ciebie pasjonatka psychologii jest;) A i na końcu sama zadajesz nam pytania i masz Ci tyle odpowiedzi dostajesz ale i tak nigdy pewni nie będziemy jaka jest tego przyczyna, możemy się tylko domyślać a z tego chyba nic nie ma.
      Ps. Sary spódniczka i rajstopy w tym zestawieniu dla mnie The best!

      Löschen
    5. Wiesz, jak ktos nie ma innych problemow, to zajmuje sie cudzymi ;o)

      Löschen
  14. Najważniejsze jest zdrowie i rodzina a pieniądze dzisiaj są jutro nie ma dzisiaj masz wszystko jutro nie masz nic ... życie :) Wpis super pozdrawiamy !

    AntwortenLöschen
  15. takie czasy... facebook rządzi - ostatnio koleżanka opowiadała jak to mąż robił pizzę (rodzice we Włoszech więc potrafi cud miód malina). Zapach w całym mieszkaniu, pizza na stole i już, już się brała za spróbowanie - a tu "NIE! NIE! Muszę jeszcze zdjęcie na facebooka!" U mnie na fejsie ostatnie zdjęcia z wakacji sprzed 7 chyba lat ;-) kto nie zna bloga, nic nie wie. A Sara cudna jak zawsze. I jakiś intrygujący płaszczyk w prześlicznym kolorze - chętnie przygarnęłabym taki!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Na FB zjawisko ekstremalne - widze nawet linki do hotelu, do ktorego znajomy ktos pojechal. Po jakiego grzyba? Zebym gwiazdki sprawdzila? Cene? Po co ajfon czyjs nowy mam widziec? Nie ogarniam tego.

      Löschen
    2. Ja zupelnie ignoruje takie posty na FB: spojrzcie mam nowe buty, jestem teraz w Zoo, wyszlam do fryzjera.... . No niestety sa wsrod nas i tacy, ktorym to podwyzsza samoocene i sprawia dzika radosc, bo cala rodzina i 1000 znajomych wcisnie 'like it' ;)

      Löschen
    3. haha! Ja tez! I najlepiej, jak slysze potem od osoby takiej: "Wrzucilam na FB moj nowy ajfon. Tylko 4 osoby zalajkowaly - te, ktore tez maja - inne nie lajkuja, bo zazdroszcza." A ja sobie mysle: Jakas ty biedna, ze lajki na FB samopoczucie podnosic ci musza.... ;o)

      Löschen
  16. Nie "chytam" takiej postawy. Kompletnie. I takiej, że komuś nie chce się pracować, mimo że może, że pieniędzy brakuje, że ktoś inny się dla niego zajeżdża. Dlatego też jestem wiecznie zarobiona ;-). Sara jak zwykle cudna :-). A jak zawody?

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja tez nie rozumiem :*
      Na TYCH zawodach druzyna Sary pierwsze miejsce zdobyla. Nastepne za pol roku. Bede donosic!

      Löschen
    2. Super!!! Zdolną masz córkę! No jak ty mogłaś się na fejsie nie pochwalić ;-)

      Löschen
  17. Dobry temat )) tez mam takie "Wielkie Panie " co znam !
    Szkoda mi takie ludzi po prostu ((

    AntwortenLöschen
  18. Nie mam pojęcia po co... Ale w moim otoczeniu są osoby, które postępuję właśnie na odwrót - każda rozmowa schodzi na temat pieniędzy i rzekomego ich braku, jak to ciężko, jak źle, jak rodzice muszą pomagać, a na parkingu dwa nowiutkie samochody, ubrania z najwyższej półki, remonty, luksusowe wakacje, itd. Chyba tego bardziej nie pojmuję... jakby się wstydzili, że im lepiej niż innym.
    Świetne buciki - wczoraj udało mi się za grosze kupić bardzo podobne dla Tymka - skórzane niebieskie, ależ byłam szczęśliwa, to nic, że rok poczekają, bo za duże są :D I golfik tez fajny :)

    Pozdrawiam

    AntwortenLöschen