niedziela, 1 września 2013

Gorsze dzieci



Projekt: epoka kamienia  łupanego.
Wioske prehistoryczna zbudowac zamierzamy.

Pozwalam sie w grupy dobrac.
I zamieram, jak slysze, kto sie z kim dobral...

Dwoch najwiekszych  łobuzow, dwoch nie za bardzo bystrych i jeden ograniczony - z atestem... Oto grupa nr. 2! Wymieniam wymowne spojrzenie z nauczycielka wspomagajaca... i przeklinam sie w myslach.
Stara a głupia! Tyle lat w szkole siedzi, a nie wie,
ze... ech... Prosze kolezanke po fachu, zeby "zaopiekowala" sie grupa specjalna, bo czarno to widze.
W myslach rysuje sie obraz, jak kijami sie bija w co popadnie, rycza jak malpy w klatce i na koncu mizerny domek z trzech patyczkow i dwoch listkow prezentuja...



Idziemy do lasu.

Materialy zbieramy.
Pilni uczniowie mech magazynuja, galezie odcinaja, kamienie kolekcjonuja... Dziewczyny na nic ochoty nie maja... ale od niechcenia costam nawet do wiaderka wrzucaja. A moi uczniowie specjalni... kamienie ciosaja, formuja, wycinaja patyki, majsterkuja... na koncu wracaja do klasy z oszczepami, toporkami i innym prowizorycznym arsenałem prehistorycznym. Ten błysk w oku! Ta szczera radosc! I choc nie o to mi dokładnie chodziło, zeby bron robili, dumna z nich jestem. Bo oni tak sami z siebie... zrobili tak jak w ksiazce bylo... i nauczyli sie mimochodem... A materialow na dom tez naniesli.
I to jakich!

W trzy dni domki rozne buduja, zagrody, podworka...
W sobote na dniach otwartych prezentujemy.




Ognisko rozpalamy, chlebek na patyku sprzedajemy.
Interes sie kreci. Dobrze nam ze soba...
I tak sobie te moje-niemoje dzieci obserwuje.

O bystrych uczniach nie chce dzis pisac. Takich co to zawsze dobre oceny maja. Tacy co zrobia, co sie od nich wymaga. Nigdy nie zawodza. Albo rzadko. Do celu prosto ida ... I kiedys moze korporacjami zarzadzac beda...
Choc piekne domy skonstruowali, takie ze ach... i och...
to ja w tych dniach usmiecham sie, patrzac na tych innych uczniow moich.

I wstyd mi, ze w myslach na niepowodzenie ich skazalam.
Bo czego to spodziewac sie mozna po TAKICH dzieciach?...

A oni przeciez najlepsi byli. Lepsi od prymusow moich...








 Uczniowie moi, o ktorych dzis mysle, nie beda zarzadzac zapewne zadnymi korporacjami. Nikogo z zapalenia oskrzeli nie wylecza, ani w sadzie nie wybronia. Na studia sie nie dostana. Nawet na te platne...

Ale czy przyszlosc swoja przegrali?

Czytajac i sluchajac rodzicow dzieci bystrych mozna by mniemac, ze tak. Ich dziecko umie mowic juz w wieku roku jednego, majac dwa lata liczy do 10, jako trzylatek litery rozpoznaje itd... I wstyd, jesli wlasne dziecko tego samego zrobic nie potrafi... I usprawiedliwiac sie trzeba przed swiatem z niebystrosci dziecka swojego. Choroby wymyslac, na zle geny zganiac... Potajemnie w domu cwiczyc, zeby wstydzic sie nie bylo trzeba... I  do liceum pozniej wyslac, bo do zawodowki to tez wstyd. I z usmiechem na ustach wscipskie pytania odpierac: "No jak to, to twoja jeszcze nie umie?..." No nie umie. A czy musze sie z tego powodu wstydzic?

Moi chlopcy nie umia. Nie dlatego ze sa leniwi.
Natura tak chciala... Czy maja powod do wstydu?
A moze natura sie wstydzic powinna?
A moze nikt?

Tak, to prawda, ze szkoly z piatkami nie ukoncza.
Byc moze za uszy wyciagac ich przyjdzie.
Ale wiem, ze kiedys uczciwymi stolarzami, malarzami, elektrykami beda...
I dom miec beda z ogrodkiem. Dzieci dwoje. Zone ukochana.
I przyszlosc nieprzegrana...
Rodzice dumni z nich beda. Bo sobie poradza!
Byc moze lepiej, niz koledzy-prymusi.
A ze w korporacji pracy nie dostana... Czy to takie ważne?


17 komentarzy:

  1. Prześlicznie Sara jest ubrana!!!!! najpierw zdjęcia a teraz lecę czytać co tam napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój Profesor na uczelni miał takie jedno życiowe powiedzenie: nie każdy musi być magistrem. Poste, życiowe i mądre. Nie mówił tego z negatywną intencją, ale właśnie pozytywnie, ku pokrzepieniu mniej udolnych serc. Ale i po to by uzmysłowić nam, że nie wszyscy mamy równe `szanse` w drodze do jednego celu i nic w złego. A być może niektórzy powinni poszukać zupełnie innego celu, bardziej osiągalnego, realnego, ze swojej bajki.. bo nie chodzi o zmianę drogi ... To normalne. Bo mamy różne predyspozycje, ograniczenia. I ktoś po prostu może byś świetnym śmieciarzem, woźnym ... i nic w tym złego, czy gorszego. Ba, ja nawet czasem zazdroszczę ludziom tak prostego ( w dobrym tego słowa znaczeniu) życia... Nie rozumiem, czemu deprecjonujemy osoby inne, stawiając z automatu znak równości między inny, a gorszy... Czemu nie potrafimy dostrzec, ze może ci inni mają takę coś czego my nigdy nie osiągniemy ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to miło być tak pozytywnie zaskoczonym!bo chyba lepiej się pozytywnie zaskoczyć,niż rozczarować ;)
    nie zawsze wzorowe osiągnięcia dadzą nam super przyszłość,wręcz przeciwnie Ci co to żadnej przyszłości im nie wróżono osiągneli sukces!bo wiadomo,że nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zajęcia dla dzieci tworzysz, moje dzieci byłyby zachwycone! No i podziwiam Cię że tak potrafisz. Szybko przejrzałam dokładnie się jeszcze wczytam, ale ubiór Sary bajka, piszę się na te ciuszki jak będziesz je sprzedawać :-))) Nie zapomnij;-) Ściskam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne takie zajęcia. A to, co napisałaś o dzieciach mnie wzruszyło. Ja byłam z tych prymusów, ale trochę 'ucieczkowo', bo się chowałam w domu w książkach, żeby spokój mieć. Innych prymusów nie lubiłam. Wolałam właśnie tych nieprzewidywalnych, ciekawszych, niegrzecznych, inspirujących :) Niektórzy się mocno potknęli potem w dorosłym życiu, ale i tak wszystkich wspominam najcieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś przeczytałam fajną sentencje, że ,, Wspaniały charakter zasługuje na większe pochwały niż nieprzeciętny talent . Wiekszośc talentów to w pewnym stopniu dary. Natomiast z dobrym chatakterem się nie rodzimy.Musimy starannie go budować- myślą, wyborem, odwagą i determinacją .... Mam nadzieję że z Twojej grupy wyjdą fajni i dobrzy ludzie....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana ... coś pięknego ten Twój post ...i zdjęcia i Sara na nich ... ale te słowa to najprawdziwsza prawda jest !! Ech poradzą sobie oni poradzą, a czasem i lepiej niż Ci prymusi - nie abym coś do prymusów miała !!
    Ale każdy człowiek ma swój talent tylko czasem trzeba troszkę pomóc go odkryć :)
    miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No widzisz , pracujemy w podobnych środowiskach i tutaj możemy zrozumieć się doskonale. Wiem, o czym piszesz. Ja też miałam takie sytuacje z moimi uczniami i nieraz się zdziwiłam , na korzyść oczywiście. Bo dla prymusów to wyczyn zupełnie niepotrzebny, a dla nich świetne sprawdzenie swoich talentów, może miernych, ale jednak. Najważniejsze, że nie zostali pominięci i widzieli, że ktoś w nich wierzy.... Jesteś na pewno bardzo dobrym pedagogiem!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie ćwiczenia, próba wykazania się .... zobacz sama ile dały i dzieciom i Tobie....
    I nam,bo teraz temat ten utknął mi w głowie i ciągle do niego wracam....

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zajęcie, sama bym chętnie wzięła udział w takich:)
    A dzieciaki te "słabsze" świetnie sobie poradzą, może nawet lepiej niż prymusi, bo szkoła to tylko część naszego życia, nie taka duża część jak nam się wydaje na początku edukacji...
    A Sara na tych zdjęciach jest tak pięknie ubrana, że obejrzałam już kilka razy i jeszcze pooglądam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no proszę jaka zabawa:) Sliczny ma małasweterek,uwielbiam taki róż;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeci raz do tego wpisu podchodzę...co czytać zaczełam gdzies mnie wzywali - wreszcie chwila spokoju;-)
    Po pierwsze - Sara ma świetne ciuchy - baaardzo mi sie podobają - ona taka naturalna dziewczynka jest - zapewne także efekt fotek z zaskoczenia!:-)
    Po drugie - kurcze...ale wyzwanie.....wioskę zrobic wow! Az ciekawa jestem jakie zajęcia moją gwiazdę kiedyś w szkole czekają uff uff strach się bac;-)
    A i doczepię się jeszcze do uczniów słabszych...tych nie-orłów: moj Slubny od zawsze powtarza ze rzeczy niesamowitych dokonują nie prymusi.....a ludzie z pasją...oj sama znam takich co to z biedą zawodówkę skonczyli a błyszczą w pewnych branżach....bo jak osadzis ucznia co ma same trójki z matmy jako właściciela biura rachunkowego??? Sam nie liczy;-) personel zatrudnia....A Piotrus - taki fajtłapa.....a jakie oko do fotografii ma....po Afryce podróżuje i cudne foty trzaska.....i takich znam wielu....choc nasze podejscie na pierwszy rzut oka tak własnie wyglada - eliminuje się tych słabszych ....nie przywiązuje wagi do tego co ci słabsi robią lepiej niz prymusi - sama pamietam to ze szkoły - liczyli się uczniowie piątkowi...a trójkowa Angieszka niesamowite ciuchy projektuje i szyje....ach.....ciekawy temat poruszyłas a ja sie spisałam, że uff ufff....ale wiesz to dlatego, ze kiedys ( jak wrocilam z UK ) i pracy probowałam szukac w PL usłyszałam cos w stylu "ludzie z twojego wieku zdobywali doświadczenia a Ty zarabiałas kasę....nie za późno się obudziłas"...nóż się w kieszeni otwiera:( Późno nie późno....30-letni człowiek to juz do niczego sie nie nadaje??/ Przekwalifikowac sie nie moze?? Bo brak doswiadczenia w PL to katastrofa???!!!!! Zezłościlam sie sama na te głupie sytuacje......pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam cały Twój blog. Od dechy do dechy. Jestem Twoją fanką już :-). I Twojej przepięknej, radosnej córeczki i waszych cudownych kreacji!
    Bardzo, ale to bardzo wzruszający i mądry post. Nie, nie wszyscy będą zarządzać korporacjami. Na szczęście. I tak, domek z ogródkiem, żona i dwójka dzieci to wielki sukces. Stolarka albo naprawa samochodów - Ci chłopcy mogą być w tym świetni, czego im bardzo życzę. Cudowna mieszanka kulturowa, tak poza wszystkim :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mieszanka jest naprawda bardzo bogata :D I mimo to - a moze wlasnie dlatego? - to przemila klasa. :D
      I ja zbieram sie do przeczytania twojego calego bloga. Juz od dluzszego czasu. Bo czytam na biezaco i oczy szeroko otwieram, ze taki kraj wybralas i ze tak mieszkasz i w ogole. Szalenie interesujace!
      A twoj komentarz poprawil mi wyraznie humor. Bo weszlam do pokoju nauczycielskiego jak bomba - po lekcji z taka tepa klasa, ze az nie do wiary... ;o)

      Usuń
  14. Bardzo mądre i piękne słowa. Świat byłby idealny, gdyby każdy zalazł dla siebie mniej lub bardziej odpowiedzialną rolę i wszyscy nawzajem szanowali i popierali ten wybór. Szanujmy się i nie oceniajmy innych !
    Sara jest śliczną dziewczynką i bardzo podoba mi się cała stylizacja, super sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zawsze pięknie napisane.
    Masz wspaniałą pracę i jestem zachwycona w jaki sposób prowadzicie zajęcia.
    A chłopcy o których piszesz. Na pewno będą szczęśliwi i kto wie czy nie bardziej niż ich koledzy prymusi.

    OdpowiedzUsuń