Mittwoch, 18. September 2013

Czas pilnie poszukiwany




Czy to jesien za oknem, czy krotsze dni,
czy praca meczaca...?
Dlaczego czasu nagle brak?
Dom nieposprzatany,
praca z wyrzutem z biurka spoglada,
paczki na ebay niespakowane...
a ja ciagle zmeczna...


I tydzien mi pod znakiem corki leci.

I jak ten dzien z mym dzieckiem spedze,
to w nocy nad biurkiem usiasc czas...
Klasowke sprawdzic, projekt przygotowac,
lekcje, plany, cuda-wianki...
Bo wszystko na 100% zrobic chce...

A potem slysze, ze mi do dobrze.
Bo ponoc od pierwszej wolne mam...
Bo lekcje same przygotuja sie...
Bo testy ponoc raz na miesiac...
Bo nic nie robie, wszysto samo robi sie...

Wiec czemu ciagle zmeczona chodze?
I skad to zdziwienie, ze z dzieckiem? etat caly?
I czemu na facebook czasu brak?
Dlaczego postow co dwa dni nie dodaje?

Pytanie jedno przesladuje mnie:
Kim sa mamy, ktore trzy posty w tygodniu pisza?
Kim sa te, ktore codziennie na FB nowe niusy maja?
Tytanki? Roboty? Takie co snu nie potrzebuja?
Co dzieci komus podrzucaja?
A moze bez pracy zawodowej sa?
Lub moze to ja niezorganizowana jestem?
Albo to ta jesien wlasnie?...
....







Kommentare:

  1. Widzę,ze o mnie piszesz ... ja zawodowo nie pracuje,więc i czasu więcej ;) wpadam na chwilę i dodaje i lecę dalej ;)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Iza, Ciebie to ja akurat rozumiem ;D Bo wlasnie tak myslalam, ze szybko wrzucasz i lecisz dalej. Dla mnie tez nie bylby to wielki problem ;o) Moze jakbym przestala pisac, tylko glownie zdjecia wrzucala, czas by sie na wszystko znalazl?

      Löschen
    2. To raczej o mnie piszesz :) Jakoś czas znajduje się na wszystko...na pracę zawodową, na dziecko, na pracę domową...kwestia zorganizowania - nic więcej :)
      Pozdrawiam

      Löschen
    3. Jaka jest twoja tajemnica? Czarujesz? ;o)

      Löschen
    4. Wiesz,bo dla mnie bardziej istotne są zdjęcia,bo na nich bazuje w największej mierze .. tekst to tylko dodatek ;)

      Löschen
    5. Wiem, wiem - taki charakter twojego bloga. :)

      Löschen
    6. U mnie jakoś samo to wychodzi tak :) Teraz zima więc zdjęć będzie znacznie mniej - nie z braku czasu a z braków zimowego szafowego ekwipunku :)
      PS. Mam takie tygodnie, że ciężko znależć chwilę na cokolwiek - ale to przy mega dużym nawale pracy zawodowej :)

      Löschen
  2. :-) A dla mój blog to część mojej pracy. Ale i tak sporo to kosztuje... Dom też nieposprzątany, ja zmęczona, niedospana, bo pisze po nocach, kiedy dzieci śpią, pracuję z domu, więc tez po nocach... Życie mamy blogującej zbyt często:-)
    A Ty kiedy takie piękne zdjęcia robisz?? ;-)
    Mam plan grudzień/adwent nie pisać... pierniczki piec i spokojnie pracować nad innymi sprawami...

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To prawie tak jak u mnie :( Przebij piatke ;o)
      Wiesz, zdjecia zrobic to nie problem - na spacer z Sara ide i po drodze pstrykam. :)
      Jak o grudniu mysle, to juz sie boje - skad czasu wziac???

      Löschen
  3. Aga spokojnie, wakacje nas rozleniwiły, teraz trzeba na nowo pozbierać siły i narzucić sobie jakiś własny rytm, tak żeby zdążyć z tym co musi być zrobione. U mnie niestety to samo, łącznie z tym bałaganem w domu:):)Do tego jakoś mi to moje miejsce w sieci ostatnio nie leży, myśli mam różne, sama nie wiem... Daje sobie jeszcze trochę czasu i zobaczymy. Jakiś przesyt odczuwam:)
    A Sara ma taką piękną bluzkę, no i chyba się tym razem spisała na 5, bo wygląda jakby trochę współpracowała przy tych zdjęciach z Tobą:):)
    pozdrawiam ciepło:)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Wiele wspolpracy nie bylo - to i zdjec malo. Ale dobrze, ze przynajmniej wyglada, jakby sie starala ;o)
      Moze to faktycznie te wakacje w taki dol mnie wkopaly....?

      Löschen
  4. Młody śpi, jego tata bacznie mecz śledzi, a ja chora od dni więc opatulona siedzę z necikiem ...
    Na co dzień jednak zabawy,gotowanie,sprzątanie,pranie .... i gdzie tu jeszcze zdjęcia, posty ....
    Może dobę da się wydłużyć?
    Pozdrawiam

    AntwortenLöschen
  5. eee to pewnie jesień,dzień coraz to krótszy :p choć mi się właśnie teraz dłuży bo w domu jednak więcej czasu niż poza nim spędzam...
    a wiesz,ze dwa razy musiałam przeczytać ten twój tygodniowy grafik?bo jakoś za szybko mi przeleciał :D

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. A to dopiero poczatek... przed nami dluuuuga zima... chyba polegne... zakopcie mnie i odkopcie na wiosne ;o)

      Löschen
  6. U mnie chwilowo posty częściej,ale jak pracę zawodową zacznę już niedługo znowu na pewno nie będzie czasu..Wtedy post na tydzień jeden to będzie maks pewnie...Ale ogólnie po co liczyć ile, jak często, ważna jakość i że inni zaglądają, czytają, komentują. A doba zdecydowanie za krótka jest...Buziaki!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Wiesz, bo codziennie zagladam krotko na fb, na blogera... i wyrzuty sumienia mam, i wydaje mi sie, ze ze mna cos nie tak... bo inni potrafia, a ja czasu znalezc nie potrafie...

      Löschen
  7. Moze choc troche pociesze to mi rowniez jesien nie sluzy
    Brak energii i checi na cokolwiek gdy szaro za oknem
    Zupelnie inaczej funkcjonuje gdy swieci slonce

    Pocieszam sie jedynie ze taki stan nie moze trwac wiecznie

    Jestem pelna podziwu nad tym co robisz

    Piekne zdjecia, cudowna sceneria,caly zestaw bardzo chetnie widzialabym w szafie Amelii

    AntwortenLöschen
  8. A ja ... ja pracuję, 8h dziennie, dzieci zawożę i odbieram z przedszkola, piorę, prasuję i gotuję. Ale wychodzę z pracy i nie myślę już o niej w domu, nie muszę robić nic co jest z nią związanego, więc jak Ty sprawdzasz klasówki, przygotowywujesz projekty ja klecę kilka zdań na bloga - czasami wrzucam od razu, a czasem czekają na odpowiedni moment i wtedy hurtem lecą :) Buziaki!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Chyba masz racje... niby taka krotka ta moja praca, a tyle czasu zajmuje... ;O)

      Löschen
  9. Nie wiem jak ja to robię, ale znajduje czas na wiele rzeczy w ciągu dnia. Ostatnio doszłam do takiej perfekcji, że jakoś wszystko spinam na czas....A nie zawsze tak było. Jak urodziłam Łukasza zupełnie zmieniłam swoje nastawienie do gospodarowania czasem. I najpierw obowiązki , a potem znajduję czas na przyjemności. Ale nie myśl, że jestem idealna, bo nie jestem. A ty nie zadręczaj się , nie porównuj się do nikogo i rób swoje.
    Pozdrów Sarę od Łukaszka, a może nawet ucałuj!!!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Pozdrowie :D
      Chyba cos w tym spinaniu jest...

      Löschen
  10. Ja póki co czasu aż za dużo i wariuję. Chcę już urodzić i mieć zajęcie. Oj jak ja tego pragnę... :)
    Pozdrawiam!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Serio nie masz co robic? Chodz do mnie! Ja ci znajde zajecie! :D

      Löschen
  11. oj ja to tak nieregularne i zakręcone życie prowadze, że nie zabieram głosu w ogóle, ale fakt ostatnio nie mam czasu na nic. Na instagram się przerzuciłam (tu cie jeszcze nie ma!) z Fb (na Fb się rzadziej objawiam teraz) bo tam tylko klik i już :D I w korkach sie nie nudze, a teraz zaczely sie na max u mnie :((( W ogóle 3/4 moich komentarzy i oglądania blogów to przez kom w korkach, w poczekalniach, kolejkach itp ;P ot co :) ostatnio w ZUSie przeglądałam nowe wpisy pisałam komentarze ;) Ty na lekcji jak klasówkę pisza możesz :D A co do organizacji to ja jestem chyba jednak mocno zorganizowana ( i pedantyczna w wielu dziedzinach - zdziwiłabyś się )mimo ogólnego szaleństwa, ale praca na własny rachunek bardzo tego uczy. Trzymasz się za przysłowiową `mordę` bo nikt tego za ciebie nie zrobi. Nie ma dyscypliny - nie ma kasy :P

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Aniu, ale ja nawet smartfona nie mam! :D Sto lat za murzynami :D
      Ostatnio nawet tablet kupilam, ale zadnej umowy nie mam. No letarg na calego :D
      A u nas w szkole jest zakaz komorek i pokrewnych sprzetow... poza tym - kto by te matolki pilnowal, zeby od siebie nie wpisywaly? ;o)
      Mimo to - podobnie jak ty - glownie na okienkach miedzy lekcjami na szybko do netu zagladam, blogi, fb, maile... i odhaczone. Choc coraz trudniej na komentarze odpisywac, czy komentowac w ogole...
      Zapewne dyscypliny mi brak, wszystko sie rozlazi...

      Löschen
    2. To jesienne przesilenie :)a może brak oddechu, szok powakacyjny.... a wiesz, nie można być wszędzie i zawsze... odpuść sobie i odetchnij, ja np. teraz zaganiam się do łóżka i biorę książkę i już. Kończę pisać do Ciebie i komp off. To też moja filozofia: musi być równowaga. Bo padniesz. A Świat poczeka :) :**
      ps. ja mam smartfona od wiosny bo mi sie stara nokia rozwaliła na max..jak by sie nie rozwaliła to bym nie miała go :P

      Löschen
    3. Taaak! Zszokowana jestem... ze az nastepny wyjazd planuje wkrotce... :D
      Chyba musze moja nokie dobic - bedzie powod, zeby smartfona kupic ;o)

      Löschen
  12. hahahaha. Nieustająco się nad tym zastanawiam. nieustająco... wcześniej studia - zajęcia, wstawanie o 5, wszystko z językiem na brodzie i niżej, obiad, o rany! zapomniełam wyciągnąć mięsą z zamrażarki - wakacje, niby laba, bo czekanie na dyplom - laba z dwulatką? - wolne żarty! teraz szukanie pracy, moje marzenia, które też chcę realizować i się spełniać, prawie 2,5 latka - coraz gorzej:) (ale radośnie jak z dzieckiem) i szybko jak się uda, że zaśnie w południe, albo teraz, kiedy smacznie już za mną spi - szukam, czytam, choć oczy się kleją... a zresztą, pójdę zrobić herbatę:)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Jak sie ciesze, ze to napisalas! No lepiej mi sie zrobilo! :D
      haha - az sie usmiecham do siebie, jak czytam twoj komentarz :D

      Löschen
  13. A ja np. to mam siły nadprzyrodzone: dwójka dzieci, pracuję, maluję, muffiny co drugi dzień piekę I pięknych rysunków szukam żeby na fb wkleić. Normalnie mutan jestem - przyznaję sie bez bicia ;)
    I ściskam Cie mocno, spać już lecę....

    Acha, I dodam tylko, żeby wszystko bez stresu I zbędnego ciśnienia robić. Jest ochota I czas dobrze, nie ma ... też dobrze.I ja tego się trzymam!

    AntwortenLöschen
  14. Bo doba u każdego niby taka sama, ale każdy w inny sposób ją spędza, każdy ma też inne obowiązki, zobowiązania ... jedni mają ich więcej, drudzy mniej. Dużo mam blogujących, to mamy maluszków, dla których blogi, to odskocznia od codzienności (blogi parentingowe) zamieniają je w pasje, piszą o tym, czerpią radość z dzielenia się tym czasem.
    Ale są też takie blogi jak Twój, mam z większymi dziećmi, mam pracujących - post rzadziej, ale pisane z wyczekaniem na wolną chwilę i to się czuje - już sam tekst to chwila oddechu, refleksji ... każdy bloguje z jakiejś potrzeby ... dzielenia się chwilą, pasją ... jedni między pieluchą a kaszką dzielą się zdjęciem, opisem dnia, inni po całym tygodniu pracy siadają i dzielą się przemyśleniami ... i nie ważne jak często, ważne żeby z przyjemnością.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Madrze napisalas. I tak prawdziwie :)

      Löschen
    2. Monika mi wyjęła z ust ten wpis :)
      A ten kij w mrowisko to z wrodzonego uroku osobliwego lubisz wsadzać. Ależ ja to lubię ;))))

      Löschen
    3. Bo ja taka prostolinijna jestem ;o)

      Löschen
  15. Czasem zaluje ze doba nie jest dluzsza.Wieczorem funkcjonuje mi sie najlepiej!Gdyby nie to ze musze wstac rano i resztki zdrowego rozsadku zapedzaja do lozka,to siedzialabym i siedziala.Wieczorem nie czuje zmeczenia,lubie to ze nic mnie nie rozprasza.Niestety najzdrowsze to chyba nie jest i ostatnio staram sie wyrobiv przed 24,z roznym rezultatem.
    Kiedys podsmiewalam sie z mam ktore 3 dni pracuja a i tak czasu nie maja...Dzis sama jestem ta trzydniowa,dodatkowo sklep w ktorym zawsze jest cos do zrobienia,mailowania itd.W domu,gdzie sie nie rusze,wypadaloby cos zrobic ale najbardziej wkorza mnie ze jak zrobie to efekt chwilowy tylko.
    Dlatego motam sie czesto bo chcialabym i wywiazac sie z obowiazkow i zrelaksowac.
    Pozostaja wieczory.A blog?To hobby,na to znajde czas tymi poznymi wieczorami.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja tez ! W nocy gory przenosic moge! Wena na calego, wyzyny formy :D
      Stad siedze tez dluzej. I tak inaczej sie nie da...
      Wlasciwie moglabym sie pod twoim komentarzem podpisac :D

      Löschen
  16. Po trzy posty w tygodniu?
    Ja, bo zakochana jestem w polskim na przepadle, a pisanie, oprocz czytania to nieomal wylaczny moj kontakt z ojczystym jezykiem na emigracji. A poniewaz chcialabym, by i Dynia ten ojczysty polubila, staram sie pielegnowac jak umiem, zeby swiecic przykladem.
    Poza tym, tyle dobrych chwil sie zdarza, szkoda, zeby przepadly bez sladu.
    Do tego - funkcja terapeutyczna bloga. Czlowiek napisze, zostawi za soba i idzie dalej :-)
    Ostatecznie po tylu latach pewnie jestem od swego grafomanstwa silnie uzalezniona. Pisze szybko i na akord :-)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Kurcze, ja niby tez zakochana, i pobudki te same... tylko tego akordu brak ;o)

      Löschen
  17. Oj jak bym o sobie czytala :*

    Ja sie zastanawiam kim sa mamy - celebrytki, ktore sa sa w reklamach, wywiadach, programach, akcjach, na Fejsie jeszcze czas maja cos skrobnac....no i oczywiscie wygladaja jak po wakacjach na Barbados i mysla o kolejnym potomku bo macierzynstwo jest takie slodkie....a ja z jednym moim dzieckiem, z praca na niepelny etat, a i tak sie jakos potocznie mowiac 'nie wyrabiam'. P.s. naleze do bardzo zorganiozowanych osob - zeby nie bylo.

    AntwortenLöschen
  18. :-) U mnie różnie to bywa...raz czasu duużo ( wolny zawód - sama decyduje kiedy zajmuje sie pracą) a raz zapiernicz na maxa i czasu brak na wszystko! Moją zmorą było doprowadzenie szafy Olgi do porządku..kurcze olśniło mnie i pomyslałam, że skoro w styczniu poród to nie bede miec czasu na aukcje:) Tak samo sierpien - czarno to widze bo wybieramy się do PL na 2 miesiące a z 6-cio miesięcznym dzieckiem aukcje moge sobie wybic z głowy;-) Pewnie rok ciszy i spokoju bedzie jak nie wymyślę jak odsprzedac za małe rzeczy;(
    W wpisy u mnie marne - kilka linej tekstu + fotki ( na tym sie skupiam) - ale gdybym poszła na etat do pracy to pewnie wyglądałoby to tak jak u Ciebie! Wlaśnie skonczyl mi sie czas zapierdzielu - chata zrobiona...szafa uprzątnięta - dopiero teraz zaczne odpoczywac i przygotowywac się do Wielkiego Dnia:-)
    Ale wiesz...czasem robimy coś kosztem czegoś - chyba inaczej się nie da:(
    P.S. Bosko Sara wyglada w zieleni - ja za zielonym nie przepadam ale wyjątkowo urzekła mnie całosc jej stroju - super!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To teraz zaczenisz szalec z postami :D
      A co do tej zieleni - chyba trzeba ja pokochac, bo nadchodzi z wielka para ;o)

      Löschen
    2. Teraz plan jest taki żeby maszynę do szycia rozłożyć ....a mam co szyc:-) Choc jesli padac przestanie to i postów bedzie wiecej-)
      Czyli mowisz ze zieleń nadchodzi - nie wiedzialam ale dobrze znac wczesniej trendy - a noz na WYPRZ coś dorwiemy a potem będziemy błyszczec;-)

      Löschen
  19. ja tez jestem nauczycielką i jakos się od 3 tygodni ogarnąć nie mogę z tymi wszystkimi rozkładami, planami itp. a w oczach społeczeństwa i tak mamy parę godzin pracy, długie wakacje i w ogóle nic do roboty oprócz picia kawy

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Wszystko jasne - to syndrom nauczyciela! :D

      Löschen
  20. piekny zestaw z butelkowa zielenia ,baardzo mi sie podoba,pozdrawiamy;))

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Dzieki :) Te zielenie teraz bardzo nacieraja. A w przyszlym roku to chyba innego koloru w sklepach nie bedzie - jesliby wierzyc projektantom mody ;o)

      Löschen
  21. U mnie też czasu jakby mniej :D muszę się uporać z tymi planami itp. może wtedy będzie mnie trochę więcej, albo zacznę na przerwach nadrabiać zaległości tylko tel. starej daty więc może być z tym problem :D

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja mam nokie. Jak myslisz, co nia nawojuje? :D

      Löschen
  22. Ohhh jak pięknie powiało jesienią. A zieleń kaloszy powala. Cudowna stylizacja i cudna modelka:) A czasu ciągle jakoś za mało na wszystko ehhh Pozdrawiam cieplutko:)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ta zielen..... nadchodzi, triumfuje.... trzeba ja miec ;o)

      Löschen
  23. Ostatnio wpadlo mi w oko (ucho) "nie masz czasu , kup sobie koze"... I chyba cos w tym jest? A bynajmniej tak sobie wmawiam i probuje sie organizowac;)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. haha! Koza! Pierwsza na mojej liscie! :D Ale chyba cos w tym jest - bo im wiecej stresu, tym wiecej daje rade ;o)

      Löschen
  24. Kochana jak miałam jedno dziecko tez mówiłam że ciągle czasu brak, a doba za krótka i zmeczona itd ...a teraz kiedy mam 3 dzieci ! paradoksalnie jestem lepiej poukładana i jakoś daje radę ( z lepszym bądz gorszym skutkiem ...) ale daję... puenty nie będzie :) ha ha ha to zostawiam Tobie ..cmok

    AntwortenLöschen
  25. zdjęcia piękne..mój ulubiony odcień zieleni...super!!!

    AntwortenLöschen
  26. o czasie , a raczej jego braku nic nie napisze tylko poczytam ,moze ktos cos poradzi :), Sara, ubranie i tło zgrało się idealnie !

    AntwortenLöschen