poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Sea Life - oko w oko z plaszczka


Sea Life.

W tym nieszczesnym upale nad Garda odwiedzilismy... spodziewalismy sie cudow, albo przynajmniej dobrej zabawy z pryskajaca woda, pociesznymi fokami, atrakcjami dla dzieci i ochloda! Byla tylko ochloda :D  


Bo Sea Life to po prostu dobrze wylansowane akwaria.

I koniec.

A dobra zabawa byla tylko z plaszczka









10 komentarzy:

  1. na chwil pare można się przenieś do podwodnego świata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia są cudowne! !! Chciałabym odwiedzić to miejsce. Napisz mi na prv jaki dokładnie masz obiektyw, bo przez niego spać nie mogę. ........
    Czekam na relację z Polski:))))) super że się podobało.
    Wczoraj w końcu przeczytalam cały Twój blog. Wystawiam Tobie ocenę celujacą. Jest swietny!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Wysle ci wiadomosc jutro. :)))
      A pierwsze zdjecia z Polski dopiero w sobote. Jak wroce do domu i je obrobie. No i strasznie mi milo, ze ci sie chcialo tyle czytac!

      Usuń
  3. Piekne fotki! Ach ten kolor wody....
    Byłam w oceanarium dwukrotnie - raz w Gdańsku a raz w Barcelonie - nie pamietam w ktorym ale można było na żywo pooglądac foczki, pingwiny i inne żyjątka - rekiny zza szybki na szczęście :-) ale fajna sprawa w realu zobaczyć jakie pingwiny są małe:-) Tak samo mocno zdziwiłam się że kangury z gdyńskiego zoo są takie niepozorne:-) Warto czasem fotki książkowe skonsultować z realem:-) teraz wybieramy się z Małą tu na miejscu - juz doczekac sie nie moge - choc ona to najchętniej odwiedziłaby dinozaury - żywe:-) Zostaje nam w PL Bałtów lub w UK Norfolk ( 3 godz drogi od nas:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bym bardzo chciala zobaczyc pingwiny, pokazy fok, no i delfiny.... Zawiodlam sie, ze w Sea Life w sumie malo co bylo. A cena dumna....

      Usuń
  4. Jakie miejsce REWELACYJNE!
    Nacieszcie się - ten zasięg to tu klasyka - nawet jak sie mieszka bywa różnie ;)

    OdpowiedzUsuń