Freitag, 31. Mai 2013

Elegancja-Francja




Mialam rozne fazy modowe.

Az w koncu pracowac zaczelam. W szkole niemieckiej.
I tu mnie juz zycie nauczylo, czego moja mama w mojej upartosci zwalczyc nie zdolala:




Upalny dzien. To moja pierwsza szkola. Angaz na pol roku.
Ja - niedoswiadczona, bez zadnego pojecia o nauczaniu, swiezo po studiach... i oni - mlodziez nieposkromiona...
Przychodze w topie na sznurkach, zeby przewiew byl ;o)
I wtedy ten komentarz. Nie, nie ze strony mojej mlodziezy, od ktorej wtedy niewiele sie wyroznialam. Od drugiej nauczycielki z tzw. stazem: "Prosze Pani, jestesmy w placowce panstwowej, a pani jest tu w charakterze urzednika... Czy nie uwaza pani, ze takie ubranie nie przystoi urzednikowi???" I to wymowne spojrzenie...
Belkocze wiec cos o upale nieznosnym, o zblizajacych sie wakacjach... i mam ochote zapasc sie pod ziemie (gdzie ten cholerny sweter?)...

Nastepna szkola. Klasa dziesiata. Wchodze na lekcje, przyodziana dumnie w najnowsze nabytki, a tu Denise z ostatniej lawki: "Przepani, zle pani zalozyla sweter - tylem do przodu!" "Denise, ten sweter ma taki kroj" "Napraaaawde? A nie wyglada...."
Ciagle mnie obserwuja...
"A wie pani, ze pani XY przychodzi do szkoly w trampkach i przebiera je na buty na obcasach?"
Nie tylko mnie obserwuja... Lepiej mi ;o)
"Prosze pani, pani X powiedziala mi, ze mam za duzy dekolt, a przeciez sama nosi takie miniowki, ze nawet moja mama zwrocila na to uwage na wywiadowce..." Musze sie wstydzic za moje kolezanki... 
"Przepani, mamy takie same szaliki! Z H&M prawda?"
No i mosz! Nie bede kupowac w H&M, obiecuje sobie, bo coraz czesciej mijam sie z moimi uczennicami miedzy wieszakami... Bez sensu. A przeciez musze stworzyc pewien dystans - nie za duzy i nie za maly. Taki w sam raz. Zeby uczniowie mnie brali na serio. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze ubranie to nie wszystko, ale... od czegos trzeba zaczac.
Sila rzeczy przerzucam sie na marki niedostepne lub malo dostepne dla moich uczniow. Zmieniam po czesci styl na bardziej elegancki. Zwracam uwage, co ubieram, zeby uniknac glupich sytuacji...

Wraz z moim przepotwarzeniem zmienia sie rowniez stopniowo garderoba Sary. Sila rzeczy. Bo lubie, jak jestesmy spojnie ubrane. A i jej coraz mniej przystoi styl malolatka - z racji wieku ;o)

I tak odkrywam mode francuska. Jest w sam raz!
Elegancka, romantyczna, dziewczeca, urocza...

Zaczynamy przypadkowo od Vertbaudet - bo tanio i jeszcze dosc dziecieco. Potem firma siostrzana Cyrillus - moja ukochana! I tak dochodza nastepne odkrycia - Jacadi, Lili Gaufrette i niedawno Bonpoint.

Dzieki Kasi udalo mi sie niedawno zakupic w warszawskim Bonpoint urocze ciuszki po okazyjnej cenie.


Kommentare:

  1. O, jak miło, dziękuję!! :) Naprawdę się cieszę, że się udało, moim zdaniem ceny warszawskie naprawdę okazyjne!
    Sara wygląda prześlicznie! I rajstopy cudne znalazłaś. A broszka identyczna jak nasza. Pasuje do wszystkiego.
    :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Bylo troche komplikacji z wysylka, ale sie udalo.
      Broszka jest przesliczna. A sukienka mnie powalila na kolana. Na zdjeciach wygladala jakos tak nijako, a na zywo.... ech.....
      Jeszcze raz dzieki za kontakt :*

      Löschen
  2. kolor rajstop mnie urzekł.
    piękny!
    a jak Sara czuje się w takim wydaniu?

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Sara nie ma nic przeciwko. Chyba jest przyzwyczajona. Wystarczy jakis szczegol, zeby calosc jej sie bardzo podobala - np. zlote buty, zlota broszka... ;o)
      A do przedszkola idzie w dzinsach, dresach oraz zwariowanych koszulkach z nadrukami- tu mi nie zalezy, bo i tak po jednym dniu wyglada jak kominiarz - wszystko poplamione, brudne, wytarzane. Wiec pozwalam jej zakladac, co jej sie podoba - chocby wygladalo to conajmniej dziwnie. I tak sobie patrze, jak moja corka sama sobie dobiera garderobe - takze na zakupach. I widze, ze zwraca uwage na to, zeby calosc byla spojna.

      Löschen
  3. Rajstopy robią TO COŚ z całości, kropka nad I. Świetny look, serio :) a historia przepoczwarzenia mnie ujęła, ja miałam takie modowe katarsis pod koniec liceum gdy pojechała do UK, wyjechałam hippie i grunge a wróciłam... ech to .... temat na dużego posta :P

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Jestem ciekawa!!!
      Nie spodziewalam sie, ze tak wam sie rajtuzy spodobaja... Wybieralam je dlugo, bo do tej pory nie wiem, jakiego koloru jest ta sukienka :D

      Löschen
  4. prawdziwa francja elegancja!!!kurcze a ja ciągle mam ten sam styl a bardziej go brak...jakoś nigdy nie miałam faz na jakieś style więc byłam i jestem neutralna :)
    pozdrawiamy małą ślicznotkę

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Z tym stylem tak to jest - mama glownie patrzy na to, zeby dziecko bylo fajnie ubrane, prawda? ;o)

      Löschen
  5. A ja lubię tą Waszą małą elegancję - Francje:)Sarze ona pasuje. I jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie to od razu miałam skojarzenie - LilaNina". A styl? ja kiedyś miałam, tak w czasach młodości, teraz to mam niemały galimatias w szafie:) Ale też go lubię:P

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Dzieki :* Tak...LiliaNina to odkrycie - jak jak je znalazlam wieku temu, to pomyslalam: W koncu cos, co do nas pasuje... :)

      Löschen
    2. Aga, dzięki takim słowom podczas mojego totalnego kryzysu blogowania (skasować? schować? pisać? ale po co? itp.) Twoje słowa dodają mi otuchy. dziękuję!

      Löschen
    3. No Kasiu! Ty nawet nie opowiadaj, ze moglabys przestac pisac! Takich blogow jak Twoj po prostu brakuje - piszesz szczerze, nie dasz sie omamic obietnicami darmowych t-szertow, pokazujesz, co faktycznie was urzeklo, a nie za co zostalas oplacona... no i wasz styl... taki nasz ;o) I nawet jakbys napisala tu i owdziez post sponsorowany, to wiem, ze bylby w 100% w Twoim stylu i ze ty nie dla pieniedzy, ale z przekonania.... :*

      Löschen
  6. Jestem zacchwycona tym francuskim stylem !!!
    Rajstopki, płaszczyk....

    AntwortenLöschen
  7. A wiesz, co jest zabawne, bo przeciez prowadzisz bloga na którym spotykam dużo słów o modzie - to ja spoglądam na zdjęcia elektryzującej Sary i nie mogę od niej oderwać oczu :) Ach gdyby tak można było wybrać płać dziecka na 100% to ja bym się nie wahała ani chwili, a tak przy trzech facetach w domu boję się ryzyka hahaha :)
    To na marginesie - bo modowo - Sara wygląda nieziemsko. Zabawna ta historia z sieciówkami, ale coś w tym jest. Miałam epizod z licealistami, a ponieważ zazwyczaj chodziłam w sukienkach, które sama sobie szyłam wciąz padało pytani, a gdzie Pani ją kupiła :)))))

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Takie nagromadzenie energii musi elektryzowac ;o) Dzieki za taki mily komentarz :*
      Licealistki zasmakowaly w Twoim guscie? To chyba dobrze! Pol biedy, ze nie mialy mozliwosci skopiowac :D

      Löschen
  8. Ślicznie i mi się ciuszki od Bonpoint podobają,ale ceny no cóż :( do Warszawy tez daleko na jakieś okazje,wiec u nas ciuszki od nich odpadaja.. szkoda,ale choć u Was sobie na nie popatrze :) całość fajnie zebrana w całość

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Tak, Bonpoint jest drogi i normalnie mnie na ta marke po prostu nie stac. Nawet wyprzedaze na niemieckim rynku sa takie nieatrakcyjne cenowo, ze.... Szukam wiec na ebayu i lapie kazda inna okazje...
      Jak czlowiek nie ma innych problemow, to sobie stwarza sztuczne i np. goni za Bonpointem ;o)

      Löschen
  9. Wiem o czym piszesz...Jak pracuje się w instytucji państwowej to niestety jesteśmy wystawieni na ocenę.Na szczęście teraz pracuję z trudną młodzieżą i jest to placówka specyficzna i nie wymaga ode mnie galowego stroju.
    Co do Sary to jak zwykle ubrana jest ze 100 % poprawnym gustem, jeżeli w ogóle taki istnieje. Natomiast mi ten styl bardzo przypadła do gustu i uwielbiam oglądać jej stylizacje, a właściwe Twoje stylizacje....
    Masz swój niepowtarzalny styl i tak trzymaj!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. No wlasnie! A za mna to jeszcze cala wioska wodzi wzrokiem, bo moja szkola jest niedaleko... Wiec rodzice ciekawi nauczycielki ich dzieci... Zawsze na cenzurowanym!
      Z trudna mlodzieza powiadasz? Moja powoli tez sie robi trudna, choc placowka normalna. Takie czasy!

      Löschen
  10. Cudowna stylizacja! ..tak mi w duszy gra...Kocham Bonpoint , za styl...smak.. i wyczucie..Ach..Miłego dnia dziewczyny

    AntwortenLöschen
  11. Super ta wasza Francja- Elegancja :D
    Ja wiele stylów nie przeszłam :d głownie było rockowo, glanowo, wygodnie i coś z tego pozostało do dziś bo "elegantką" zdecydowanie nie jestem takie rzeczy mnie gryzą :D

    AntwortenLöschen
  12. ojeja! jak pieknie , zdjecia katalogowe, Sara wygląda cudnie , sukienka, buty ten kuferek, kolor rajstop to wszystko podbija, chcialabym wszystko! a dzieki naturalnosci modelki jeszcze bardzo dziecięco w stylu, który uwielbiam

    AntwortenLöschen
  13. Sarze świetnie w tym stylu, naprawdę :) a rajstopki - przypominają mi te, w których widziałam dzieci w Hiszpanii, zielone albo bordo, koniecznie pod kolor butów.

    AntwortenLöschen