piątek, 10 maja 2013

Burg Eltz 2


Zamek Eltz.
Poznałam go już w Polsce, na zdjęciach, kiedy nawet mi się nie śniło, żeby wyjechać do Niemiec.
Zachwycił mnie. Ale nigdy nie myślałam, ze mogłabym go zobaczyć w naturze. No bo jak niby? Kto by mi zafundował wycieczkę do Niemiec?

Zafundowali mi rodzice. Ale inaczej niż sobie to wyobrażacie. To dzięki nim wyjechałam do Niemiec na rok jako au-pairka. 
Miałam się nauczyć (a może douczyć) języka i wrócić na studia do Polski. Taki był plan...








A teraz praktyka:
W pierwszej rodzinie zagrzalam cale 3 tygodnie. Zupelny brak chemii miedzy nami. W polowie wrzesnia stalam znowu z tobolkami na dworcu PKS w Katowicach. Z jednej strony szczesliwa, ze koniec tego koszmaru, a z drugiej strony uczucie kleski i braku perspektyw. Przeciez wzielam na studiach dziekanke na rok...

 Wtedy przyszlo drugie zaproszenie. Nawet sie nie zastanawialam. Wsiadlam w autobus, szczesliwa, ze jednak nie zmarnuje tego roku. I tak przyjechalam nad Mozele...

Moja dzialalnosc jako au-pairka byla jednym wielkim nieporozumieniem. Moi gospodarze nie potrzebowali nikogo do dzieci, tylko do swojego baru... Tania sila robocza, pracujaca za smieszne grosze. 

Byl to jeden z najgorszych czasow w moim zyciu.
I tylko listy z Polski oraz wolne od pracy czwartki dodawaly mi sil. Kazdy grosz skladalam na wycieczki po Niemczech, zeby miec rowniez dobre wspomnienia...

I pewnego dnia wybralam sie pieszo do zamku Eltz.
Najpierw wspinaczka po gorach obsadzonych winnicami, potem spacer posrod lanow zboz, i w koncu zejscie przez las do dolicy rzeki Eltz. I wtedy ten zamek. To moje marzenie. Oddech wolnosci, ktory mial mi wystarczyc na caly tydzien...

A potem powrot do rzeczywistosci i odliczanie dni do nastepnego czwartku...

Dzisiaj na "moj" zamek chodzimy cala rodzina.
Ja - troche z nostalgia, Sara - z nieujarzmiona dzikoscia, moj maz - bo nie wyobraza sobie lepszego celu na spacer z rodzina i psem ;o)






 Meza poznalam w tym "moim" nieszczesnym barze, ale - pozwolcie - to juz opowiesc na inny raz :o)


31 komentarzy:

  1. wyobrażałam sobie Ciebie zupełnie inaczej.
    raczej jako rudowłosą i starszą.
    Sara podobna bardzo do taty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! rudowlosa!? Jak ty wpadlas na te rude wlosy? :D
      A ze starsza - ja tez zwykle mysle, ze te wszystkie matki-blogerki maja swoje lata. I zwykle sie okazuje, ze wlasnie nie...

      Usuń
    2. heh jak zaczynałam to sądziłam,że jestem najmłodsza a tu w średniej się mieszcze :p człowiek strasznie ciekaw kto kryje się po drugiej stronie!to tak jak wpadłam w zachwyt kiedy zobaczyłam Monike z kaszki-strasznie byłam ciekawa jak wyglada i jest boska!!!

      Usuń
    3. Ja tez bylam starsznie Moniki ciekawa. I oczywiscie wyglada inaczej, niz sobie wyobrazilam. Ale nie rozczarowalam sie.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia!! I Sara fajnie ubrana, spódniczka mi się podoba:-)) Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spódniczka faktycznie cudo!!! ja już mam w planach też we wzorek z H&M,ale musze jutro zajechac i mam nadzieje,że będzie i kupię,a zamek cudny.. i czekam na ten wpis jak się poznaliscie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamki coś w sobie mają,że przyciągają do siebie :) i w dodatku masz tam tak blisko,ze na spacery chodzicie!spódniczka przepiękna a moje oko i tatuaż zobaczyło!
    Kurcze do tej pory tak jakoś tatko mi się starszy,poważnijeszy wydawał a tu na wspólnym jak młodzieniaszek :D i szkoda,że tylko na jednym jesteś Ty :(
    ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tatko jest starej daty, tylko dobrze zakonserwowany ;o)
      Wiesz jak to jest z tymi zdjeciami - kto ma aparat, ten nie ma zdjec... Jak mi corka nie zrobi, to maz na pewno nie, bo za grosza nie ma wyczucia estetyki. Robi jakies krajobrazy wokol mnie, ostrzy obiektyw na jakims stole, ktory za mna stoi, a ja wychodze albo nieostra, albo w jakis kat zepchnieta... Szkoda nerwow - nie wytlumaczysz mu, co to znaczy portret :D

      Usuń
    2. :-) :-) usmiałam się na tę odpowiedz

      Usuń
  5. śliczną spódniczkę ma Twoja córeczka
    zdjęcia jak zwykle prześliczne
    i fajnie Was wszystkich zobaczyć:)))
    Zapraszam do mnie na konkurs , do wygrania czaderskie spodenki http://madziazwaw1.blogspot.com/2013/05/czaderskie-spodenki-z-rekinem-uniseks.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne te portasy! Sara wywolalaby furore w przedszkolu! :D

      Usuń
  6. Czytasz mi w myślach :P Wczoraj zastanawiałam się jak zaczęła się Twoja przygoda z wyjazdem do Niemiec, gdzieś napisałaś mi w komentarzu, że zaczynałaś jako au-pair i miałam się o to zapytać, ale uprzedziłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia PIĘKNE! Bardzo pozytywne! Fajnie że zamieściłaś też swoją fotkę !:) fajna babka z Ciebie :) , wogóle fajną tworzycie rodzinkę..Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. PS .a córcia jak zwykle świetnie wygląda!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. PS .a córcia jak zwykle świetnie wygląda!!! miało być tak...Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  10. No Hej! Jak pięknie to opisalas! A wiesz, ze ja wierze w przeznaczenie?!! Juz tyle razy tego doswiadczylam, robilam cos czego robic nie mialam a potem to mialo swoje konsekwencje i wszystko sie układało....Och musze kiedys pamietnik dla mojej O. napisac....bo jej mama też pracowała w obu polskich stolicach.....i w Niemczech kawę w barze parzyła.....ale za to Forda ( pierwsze ukochane auto ) sobie kupiła....potem Anglia i charówki po 70 godz tygodniowo...powrót do domu....i znowu wyjazd do Anglii i zaczynanie od 3 łyżek.....ehhh.....tylko ten mój Ślubny od zawsze i wszędzie był ze mną ( Poza DE ) i łatwiej było....;-)
    Super razem wyglądacie - duuużo szczescia wam życze i jak najwięcej wspolnych chwil ! A ja nieskromnie czekam na ciąg dalszy opowieście bo ja tak lubie czytac to co Ty piszesz.....! Buziaczki zza wody!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I gapa zapomniałam napisać, ze procz tego ze razem świetnie wyglądacie to Sara wyglada cudownie! Uwielbiam takie falbaniaste spodniczki i te wasze ( skopiowane przeze mnie) podkolanowki! Ale u nas leje juz 5 dni i nie ma szans na podkolanowkowe fotki wiec choc u was zerkne!
      Teraz juz koniec - napisała co chciała:-) AMEN!

      Usuń
    2. Tez ostatnio o tym przeznaczeniu pisalam, bo w sumie mialam jechac do Bawarii, kiedy ta babka, u ktorej bylam 3 tygodnie, mnie do siebie na ostatnia chwile zwabila, jak ta pajeczyca.... Cos w tym jest!
      Kopiujcie co chcecie - ja sie bardzo z tego ciesze. A juz na pewno nie zrobie mlynu, ze zgapialska jestes, jak to ostatnio huczalo na blogach dzieciecych ;o) :D

      Usuń
  11. O jak fajnie Was zobaczyć rodzinnie, tata-mąż bardzo do Sary podobny (albo odwrotnie:)) Świetne miejsce na rodzinny spacer, no i pies ma gdzie poszaleć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie! Po to go tu zamiescilam, bo co rusz ktos komentuje, jaka ta Sara niby do mnie podobna. Guzik! ;o)

      Usuń
  12. Najbardziej Was lubię w marina - look ;) To Wasz styl absolutnie :) Świetna opowieść - wiem coś o takiej pracy, wierz mi ;-) A teraz wybacz mi i nie zrozum źle: jak patrzę na Twojego Franka to rozumiem czemu tam zostałaś :P świetny facet jak na moje oczko :))) ps. ja wychowałam się na zamkach i pałacach (oczywiście w przenośni :))) - moja rodzina miała i ma taką manię zwiedzania takich obiektów - wszędzie gdzie się pojawialiśmy, więc bardzo mnie wasz zamek ujmuje, szkoda, że ja nie mam takiego miejsca na spacery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje - marina jest nasz. My tez uwielbiamy zamki wszelkiej masci i wszelkie historyczne obiekty. Ja nawet jestem po czesci historykiem z wyksztalcenia, moj maz z pasji, byc moze pod moim wplywem...

      Usuń
    2. ha, ha, ha - no to tak samo u nas, ja także częściowo z racji wykształcenia jestem- muszę być historykiem ale bardziej sztuki (nie dyplomowanym, ale był to element istotny mojej edukacji i zawodowej praktyki)bo pracuje również z obiektami historycznymi, ale sza bo to już za dużo o mnie ;) i mój M przy mnie sie tej pasji/obsesji nabawił i teraz kocha tak samo jak, ja wszystkie takie miejsca. Bez zamków i pałaców nie ma u nas urlopu, ba niemal nie ma weeknedu - mamy blisko chociażby Wilanów :P

      Usuń
  13. Hej no ale proszę dalszą część, jak się poznaliście? Facet a taki ciekawski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze, prosze, jaki ciekawski :D Niezle sie usmialam. Ciag dalszy nastapi! Obiecuje :D

      Usuń
  14. to ja sobie smaka zrobiłam na opowieść o poznaniu Męża, a tu na koniec postu mnie z kwitkiem odsyłasz? foch ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie hahahaj mi tu! ;D ja bardzo lubię opowieści o początkach związków! :))) czekam!

      Usuń
  15. niezwykła historia.
    Zamek uroczy!
    i czekam na dalszy ciąg :)
    Ach ta babska ciekawość

    OdpowiedzUsuń