środa, 10 kwietnia 2013

Przedszkole tu i tam....

 
 


Na blogu "O tym, ze..." ma miejsce od pewnego czasu szalenie ciekawa akcja: "Przedszkole tu  i tam".

Co tydzien mozna przeczytac wpis jakiejs mamy mieszkajacej gdzies w swiecie lub zwyczajnie - w Polsce - ktora opisuje, jak to z tym przedszkolem u nich jest.

W tym tygodniu opisujemy my.

Jesli ktos ma ochote przeczytac to, zapraszam tu i
zachecam do sledzenia nastepnych wpisow oraz - kto jeszcze nie czytal - odszukania "starych" o przedszkolu w Wlk. Brytanii i Holandii.




3 komentarze:

  1. czytaliśmy i przyznam, że obiad i brak jednej pani zwrócił moją uwagę, ale faktycznie jak widać w każdym kraju wygląda to zupełnie inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym braniem dziecka do domu na obiad tez nie moglam sie zaprzyjaznic. Bo niby jest w przedszkolu, ale nagle w srodku dnia nie jest... potem wraca...
      Wiesz, dzieci teoretycznie maja swoje stale wychowawczynie, ktore sa za nie odpowiedzialne. A polega to na tym, ze witaja one dzieci rano w grupie, przeprowadzaja jakas zabawe, po czym wysylaja dzieci do grup tematycznych. O 11:30 dzieci wracaja znowu do swojej stalej grupy i znowu cos tak razem robia przez jakies 20 minut.
      Chyba glownym zadaniem wychowawczyn grup jest obserwacja dzieci, fotografowanie, zbieranie prac i opisywanie postepow. No i rozmowy z rodzicami.

      Usuń
  2. Już biorę się za czytanie :) super sprawa..można poczytać,jak to jest u innych :)

    OdpowiedzUsuń