poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Niedziela Palmowa w Palmie




Bedac na Majorce odwiedzenie Palmy uwazam za obowiazek. Jest to miasto warte zobaczenia, a ja sie w nim zakochalam.
Jest to miasto swiatowe, z przednimi butikami oraz sieciowkami. Mnostwo tu inspiracji - wystarczy popatrzec, jak ubrani sa Hiszpanie - juz to jest uczta dla oka.









Nad miastem kroluje potezna katedra (wejscie niestety za oplata), naprzeciwko znajduje sie letnia rezydencja krolewska (polowe mozna zwiedzac, druga polowa jest okazyjnie zamieszkiwana), mnostwo kosciolow, klasztorow, uliczek, placow...





Bylismy wiec w palacu krolestkim (ponizej). Szczerze mowiac nie zachwycil mnie, bo pomieszczenia byly dosc puste. Pol biedy, ze mielismy sluchawki z przewodnikiem, to przynajmniej bylo co posluchac.
Sara bawila sie w komnatach i na tarasie w chowanego.
Nie wzielam jej tego za zle ;o)





Okazalo sie, ze dzien po naszej wizycie w palacu, do Palmy przyjechala para krolewska, ktora byla widziana na zakupach w miescie...! Pod koniec tygodnia przyjechala reszta rodziny.
Kto jest ciekawy, moze obejrzec krotki filmik z Niedzieli Wielkanocnej (ponizej). Zwroccie uwagem, jak slicznie (modne w tym sezonie łączki liberty) ubrane sa Sofia i Leonor!




>>film<<

Obok palacu znajduje sie park i wiele przyjemnych miejsc,
gdzie po prostu mozna posiedziec i nacieszyc sie atmosfera. Mnostwo tu tez przyjemnych kafejek, w ktorych spotyka sie "scena".






 Mszy w jezyku nam zrozumialym nie znalezlismy.
Ale zajrzelismy jednak na chwilke do kosciola - z racji Niedzieli Palmowej... i zastalismy "przebierancow".



Wracajac do auta liczba przebierancow sie zwiekszala.
Schodzili sie ze wszystkich stron.




Z radia dowiedzielismy sie, ze maja sie odbyc tradycyjne pochody Wielkiego Tygodnia. Niestety moj maz wolal jechac na kolacje niz isc na procesje... Moze uda sie zobaczyc to w przyszlym roku...?

Kierowana ciekawoscia wygooglowalam te procesje.
Ciekawa sprawa - przede wszystkim te czapy niczym z Ku-Klux-Klanu (wczesniej znak wstydu grzesznika) ;o)
W najwiekszej procesji bierze udzial 34 bractwa.
Kostium pokutnika kosztuje podobno ok. 500 euro (do tego trzeba jeszcze dokupic czape, rekawiczki...)

Co wieksze procesje trwaja po kilka godzin i moga sie konczyc nawet po polnocy (poczatek ok. 21:00).

>>film<<


Quelle / zrodlo: MallorcaMagazin (hier)


14 komentarzy:

  1. Cudowne zdjecia!!! I jak ja zazdroszczę tego słońca :-) Uwielbiam Twoje fotki wszystko piękne potrafisz pokazać :-) buuuuuziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Sara pięknie ubrana!:) Piękne zdjęcia,zazdroszcze!:)


    emi-style.blogspot.com blog którego głównym tematem jest moda dziecięca:)zapraszam,co prawda dopiero zaczynamy ale mam nadzieje,że powoli jakoś się rozkecimy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastycznie! moje wspomnienia z wakacji wróciły....!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiscie Ku-Klux_Klan :-)
    Ale ja marzę o wakacjach, ostatnio u nas widzialam bardzo promocyjne ceny na Majorkę i nawet się zastanawiałam nad nimi....pięknie tam wiec moze i temat wróci;-) Wy tak pięknie na biało...jak marzę o tym by takie ciuszki wreszcie nosic! Na niektorych fotkach Sara wydaje się byc taka wysoka - zapewne ujęcie "Od dołu" - ale na foto zrobione od tyłu w spodniach - bardzo wysoka istotka :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zludzenie wzrostem Sary to tylko perspektywa. Ma bowiem zaledwie 110 cm. Jest ze wzrostem rok do tylu. A ze do tego chuda, to wrazenie byc moze sie umacnia ;o)

      Usuń
  5. Uwielbiam Twoje zdjęcia,piękne masz spojrzenie na świat!Sara jak zwykle przepięknie ubrana:) zazdroszcze wakacji,ach może na troszkę uda nam się do męża wyjechać ale z czaaem się wszystko dokładniej wyjaśni :)
    Oglądając zdjęcia czekałam i mocno liczyłam,że może i Ciebie zobaczę i się udało!wychodzi,ze córeczka to czysta mama:) ściskamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powinnam tate wrzucic - dla porownania.
      Sara jest jego mlodsza kopia.

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia :)Ja także byłam na Majorce w Niedziele Palmową ;))) tylko jakieś 3-4 lata temu i wtedy wypadała jakoś później w kwietniu. Widziałam te cuda i pamiętam też góry pysznych, świeżych truskawek bo tam wtedy sezon w pełni :) Macie piękne zdjęcia. Lubię patrzeć na Świat Twoimi oczami - jak najwięcej takich reportaży proszę!! Tak jak Ty lubię też szukać inspiracji w ludziach na ulicy i w ogóle w otoczeniu ;) Piękne stylizacje z bielą w roli głónej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moj maz z tej bieli sie smieje - ze niby wygladamy jak sluzba zdrowia na wycieczce ;)

      Usuń
  7. Prześliczne zdjęcia :) lubię takie zwiedzanie nie wychodząć z domu.. choć tu u Was trochę zobaczę,bo nie jest mi niestety dane :( no moja ma 105 cm wzrostu i jeszcze nie ma 4 lat :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No wlasnie :) Wychodzi na to, ze Sara jest kurduplem. A tak okazale sie prezentuje na zdjeciach ;o)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne zdjęcia i obudziłaś we mnie wspomnienia z Majorki na której byłam wiele lat temu jeszcze bez Merci w planach :)

    A Sara ma t-shirt, który dzisiaj zakupiłyśmy :)
    całusy krakusy dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  10. No i zachciało mi się tam pojechać :))
    Zdjęcia są przepiękne !! Sarah ma świetną koszulę :) Sofia i Leonor cudowne. Aż mi się zachciało poszukać łączek dla moich dziewczynek :D

    OdpowiedzUsuń