Donnerstag, 14. März 2013

Przed-szkolak part 1

Kiedy Sara byla jeszcze mala kruszyna,
dzieci 5-6letnie byly w moich oczach po prostu duze,
zeby nie powiedziec prawie pelnoletnie ;o)
Nie rozumialam, jak mozna sie wkurzac,
ze w mysl reformy edukacji 6-latki maja isc do szkoly.
Przeciez  Niemczech tak jest od dawien dawna i nikt sie nie dziwi. Ba! Taki system nawet calkiem niezle funkcjonuje!
A teraz sama jestem mama 5-letniej dziewczynki,
ktora w lecie bedzie miec 6 lat...


I wcale nie uwazam, ze jest duza, rozsadna.
Jak wyobrazic ja sobie w szkole?
Przez ostatnie pol roku dowiadywalam sie nawet,
za jakie sznurki pociagnac, zeby poszla do szkoly dopiero za rok...
A jesli zapytac samej zainteresowanej,
czy pochodzilaby jeszcze rok do przedszkola,
ta odpowiada, ze zdecydowanie nie.
Rada, nierada przebylam wiec kilka rozmow,
zeby sie przynajmniej dowiedziec,
jakie umiejetnosci pierwszoklasista musi posiadac,
zeby nie polec na polu walki.
A wiec:
1) Musi umiec sie sam ubrac i rozebrac - lacznie z obsluga zamkow blyskawicznych oraz sznurowaniem sznurowek.
2) Dziecko musi znac swoj adres i numer telefonu.
3) Powinno byc w stanie samo przejsc droge do szkoly.
4) Powinno liczyc do 10 i rozpoznawac od razu liczbe oczek na kostce do gier planszowych.
5) Powinno miec wystarczajaco duzo doswiadczen w zabawie z innymi dziecmi, zeby umiec sie znalezc w grupie rowiesnikow.
6) Dziecko w wieku przed-szkolnym oraz szkolnym powinno duzo czasu spedzac na podworku, w ruchu, zeby zbudowac muskulature, wyksztalcic koordynacje oraz poczucie wlasnego ciala. Dziecko, ktore sie duzo rusza,
podobno latwiej sie uczy...
7) Przed rozpoczeciem nauki warto odwiedzic z dzieckiem okuliste oraz specjaliste od uszu. Podobno nawet jesli uszy dobrze slysza, jest mozliwosc, ze nieprawidlowo przekazuja sygnaly do mozgu. Dziecko wiec nie slyszy polecen, tlumaczen - wiec ma pod gorke.
***
Zeby nie wprowadzac was w blad poprzednim postem:
wiosenna pogoda jest rowniez u nas nieaktualna.
Jeszcze kilka dni temu padalam ze smiachu, jak czytalam doniesienia z Polski o burzach sniegowych...
Krotko potem rowniez u nas zaczelo sypac.
Frankfurt Airport zasypany i sparalizowany...
A ja sie martwie o przyszly tydzien, bo przeciez tez mamy zamiar leciec...
Marzec w Niemczech:








Kommentare:

  1. Ten blady róż na tle śniegu - REWELACJA! Podoba mi sie!
    Wlasnie sama wrocilam ze szkoly patrze..u was nowosc...o edukacji! Super!
    U nas tez pytalam wlasnie o wymogi - najgorzej bylo zapiąc na guziki cała koszulę bo tutaj te mundurki to norma - ja ich nie lubie, wiecznie biala bluzka koszulowa - to musi byc niewygodne;-)Moja mała definitywanie nie nadaje sie jeszcze do szkoly i baaardzo sie ciesze ze moglam jej odpuścic ten rok...ale Sara ros starsza wiec obowiązek wzywa niestety:-)
    Piękna macie tę zimę...dla mnie zimowe śnieżne fotki i tak będą the best! Pozdrawiam

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. A ja wlasnie lubie te mundurki. Sa takie eleganckie, szlachetne... Chcialabym, zeby w naszych szkolach tak bylo.

      Löschen
    2. mi też się podobają mundurki, przynajmniej te, co było mi dane widzieć ;) i myślę, że to dobry pomysł, szczególnie, jak sobie przypomnę te "pokazy mody" w szkole podstawowej ;)

      Löschen
  2. U nas jeszcze czas na szkołe i cieszymy się z tego..no może czasem Maja się mnie pyta,kiedy zacznie chodzić do tego dużego budynku zwanego szkołą i mówi,że na przedszkole jest za stara.. u nas też śnieg i śnieg.. wczoraj rano było 10 stopni na minusie !! brrrr.. Sara jak zawsze wygląda pięknie,pozdrawiam

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. -10??? Widze, ze pogoda tez was nie rozpieszcza....

      Löschen
  3. Oj tak niby duża a co do czego to ciągle nasze małe dziecko ;)ja właśnie wysłałam MAdzie do przedszkola aby złapała lepszy kontakt i jest różnica!ale musielismy zrezygnować ale znów zaczynamy od września :) ach w marcu jak w garcu,oby w kwietniu było już pięknie!pozdrawiamy

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Przedszkole bardzo sarze pomoglo dorosnac i usamodzielnic sie - to nie to samo, co "siedzenie" w domu.

      Löschen
  4. samo przejść drogę do szkoły...
    hm dziwne jak na 6 lat.
    chyba bym nie puściła tak małego dziecka samego do szkoły.

    AntwortenLöschen
  5. nas to czeka dopiero za jakiś czas, ale chłopców samych do szkoły bym nie puściła w wieku 6 lat

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ja wlasnie tez nie, wiec przyjelam owo kryterium zaledwie do wiadomosci ;)

      Löschen
  6. Masz rację, dla mnie temat bardzo odległy. Mam małe dzieci, ale tu już od 4 lat idą do szkoły. Nina urodziła się o 5 dni za późno, więc do pre-school pójdzie dopiero od września 2014. Mam mieszane uczucia, bo to takie przedszkole, więc wolałabym już ją wysłać. Ale u mnie dochodzi jeszcze zmęczenie i drugie dziecko...
    Czytając Twojego posta, chciałam się pochwalić, że u nas już prawie wiosennie, słonko świeci... Ale jak sypnęło gradem, to aż się szaro zrobiło :D
    Z tego, co piszesz odnośnie umiejętności, to Nina jedynie potrafi policzyć do 10 i się rozebrać :D
    Przeprowadziłam z nią ankietę:
    Jak masz na imię - Ninka
    A na nazwisko - dobre mam nazwisko
    A gdzie mieszkasz - w domu
    Ile masz lat - trzeci :)
    a jaki masz nr telefonu - ten jeden mam
    Także my zostajemy w domu :D Buziaki

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. A to sie usmialam! Sara jako 3-latka tez niewiele wiecej odpowiadala :D

      Löschen
  7. Wasz marzec całkiem podobny do naszego ;)
    Ja moją maleńką kruszynkę (no cały czas tak o niej myślę i co mam zrobić?) wysyłam od września do przedszkola i już się tym martwię jak to będzie...
    Co z tego, że wygadana, że wie do czego nocnik służy i zjeść sama potrafi skoro ona tylko z mamusią usnąć potrafi, mamusie potrzebuje jak się jej krzywda dzieje... jak ją zostawić samą?
    oj jak ja Cię rozumiem...

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Ech... nawet nie wiesz, jak sie tremowalam, jak wysylalam Sare do przedszkola. Taki maly kurczak w takim wielkim przedszkolu...

      Löschen
  8. Mercia poszła do szkoły jako 6 latek, ale do zerówki.
    Uważam, że zerówka w szkole jest świetnym rozwiązaniem, nie ma jeszcze "normalnych" lekcji, a dziecko przywyka do szkolnej atmosfery.
    Maryśka bardzo szybko się zaklimatyzowała, ale ona ogólnie ma dużą zdolność adaptacji w różnych miejscach. Jako 6latek pojechała pierwszy raz na tygodniowy obóz narciarski do Austrii.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. No wlasnie - gdyby byla zerowka, wszystko byloby prostsze. U nas nawet przez jakis czas byla, ale zlikwidowali z braku funduszy i chetnych. Rodzice nie chcieli posylac dzieci do zerowki, bo sie bali, ze ktos pomysli, ze sa mniej inteligentne od innych. Zreszta z czasem zerowka zdobyla taka opinie... bo kazde bystre dziecko szlo od razu do pierwszej klasy...

      Löschen