poniedziałek, 29 października 2012

Dotknac historii...



Targ sredniowieczny.
Namioty, ubranie, przedmioty...
wszystko tak jak kiedys.
Jedzenie tez
i spanie...
A mroz byl tej nocy,
ze az zal bylo tych szalencow,
ktorzy zyja jak
w maszynie czasu.
Autentyczny zebrak
z golymi stopami...
Wszystko takie prawdziwe.
No i wsrod tej gawiedzi
tlumy gapiow.
W tym rowniez my :-P













Wiekowa karuzela
na korbke.
Ekologicznie i tak ciekawie!
Dzieciaki byly zachwycone.



No i zakupy.
Sara miala mnostwo pomyslow,
czego koniecznie potrzebuje.
Rzeczy tak zbedne i brzydkie,
ze az strach.
Matka musiala zadzialac,
odwrocic uwage.
Zakupilysmy wiec
tabliczke
do zabawy w szkole.




Owa tabliczka
umozliwila nam spokojne
zwiedzanie ekspozycji
w zamkowym muzeum.
Okazala sie wysmienitym pomyslem
na zajecie dziecka,
podczas gdy rodzice zbyt dlugo stoja
przy jakims eksponacie.


3 komentarze:

  1. uwielbiam uśmiech twojej córki, taki promienny i radosny.

    OdpowiedzUsuń
  2. piesek w futerku mnie rozbroił ;)
    a tabliczka - bardzo fajna - chętnie i ja bym taką przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń