sobota, 21 lipca 2012

Visiting Poland





Wrocilysmy z odwiedzin w Polsce,
a czas spędziłyśmy tak:




1) Na placach zabaw 




2) Spacery i wycieczki 











3) Na działce




4) W Krakowie 

***

Jestem bezkompromisowa fanka Krakowa i do tej pory nie widzialam piekniejszego miasta z takim klimatem i dusza.
Gdybym mogla, mieszkalabym wlasnie tu.








Obowiazkowa dwunastka (czyli msza na 12:00)
u dominikanów.
Zawsze na niej bywam, jak jestem w Krakowie.
Na zdjeciu - msza piatkowa.




TE spiewy! W niedziele i swieta spiewane przez wieloglosowe schole.
W dni powszednie "tylko" na jeden glos,
ale ludzie znaja te spiewy i spiewaja
spontanicznie z lawek 
czasami na wiele glosow -
w zaleznosci od rodzaju spiewu.

W ostatni piatek byla po prostu gregorianka - wiec jednoglosowo.




Tu polecamy krakowskie bary mleczne :-)
Tanie i dobre jedzenie!
Tylko wystroj PRL-owski, ale co tam :-D











No i odlot.... 




Nasza walizka po raz kolejny wzbudzila zywe zainteresowanie na lotnisku.
Mamy ja juz 2 lub 3 lata. Lata z nami wszedzie, bo ma powazne zalety:

a) dziecko moze na niej posiedziec, jak nie ma miejsc siedzacych na terminalu

b) mozna jej uzywac jako jezdzik, przez co dziecko ma troche rozrywki-
i to wlasnie wzbudzalo zazdrosc innych dzieci ;-)

c) mozna ta walizke tez ciagnac za soba przy pomocy pasujacej smyczy -
dziecko siada na walizke i jest ciagniete przez rodzica -
bezstresowa i szybka alternatywa przemieszczania sie po lotnisku z dzieckiem.

Wada jest jedna:
Walizka ta jest niepakowna i miejsca starcza tylko na drobiazgi dziecka.

5 komentarzy:

  1. Fajne wspomnienia. Miłej Tunezji, dziewczyny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za reklamę mojego pięknego miasta Krakowa! Też kochamy spacery po rynku ;)
    Ostatnie zdjęcie jest urocze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ci zazdroszcze tego Krakowa... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż mam wrażenie, że nie do końca wykorzystujemy możliwości Krakowa... Zdecydowanie za mało spacerujemy po starówce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna ta relacja z Polski ...i pamiątka!
    A często latacie do PL? nie ma jak to "ojczyźniane" lato;-)

    OdpowiedzUsuń